Niektórzy z nas już rozpoczęli odliczanie dni do Świąt Bożego Narodzenia. Jak co roku starają się otwierać kalendarz adwentowy dzień po dniu. To oczekiwanie na wyjątkowy czas spędzony w gronie rodzinnym, na rozmowach i punkcie kulminacyjnym – wręczaniu prezentów. Zanim jednak przyjemności, czas na przygotowania.
Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia - odcinek 7; Mrożenie jedzenia - kilka podstawowych wskazówek; Jak utrzymać porządek w domu - szybka rada; Jak uporządkować przepisy kulinarne; Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia - odcinek 6; Dewolaj (de-volaille) z kurczaka do zamrożenia; Łatwy gulasz wieprzowy - dobry do zamrożenia
Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia zaczynano dużo wcześniej. Wszystko po to, aby się upewnić, że niczego nie zabraknie. Historia z Koprem - Święta w PRL
W V wieku do liturgii w Kościele zachodnim dodano Mszę Świętą wigilii świąt Bożego Narodzenia 24 grudnia wieczorem. Święta Zmartwychwstania Pańskiego, zwane również Wielkanocnymi, były głównymi świętami już od I wieku, a w wieku IV dodano do nich okres przygotowania zwany Wielkim Postem, który – jak sama nazwa wskazuje
Grudniowe święta to jedyny tak magiczny i niepowtarzalny czas w roku. Mają one przede wszystkim wymiar religijny, ale ogromnie ważną rolę pełnią też społecznie. To w czasie tych właśnie świąt wszyscy ludzie składają sobie życzenia, odwiedzają się, dzwonią do tych, do których cały rok nie dzwonili, a także odnajdują w sobie chęć pomocy innym i … Continue reading
Adwent. Adwent (z łac. adventus - przyjście, przybycie) to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli po sobocie XXXIV tygodnia Okresu Zwykłego, a kończy przed I Nieszporami uroczystości Narodzenia Pańskiego w wieczór 24 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia.
. O mnie Sklep 0 Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia i planer do wydrukowania Do Świąt Bożego Narodzenia został miesiąc, więc najwyższa pora zabrać się za świąteczne przygotowania. Czy listopad to za wcześnie na odzieranie z magii? Nie sądzę 🙂 Po licznych pytaniach związanych z organizacją Świąt, które pojawiają się na naszej grupie Dom w Porządku upewniłam się tylko, że to wcześniejsze planowanie, przygotowywanie i szykowanie jest właśnie po to, byśmy sam czas przed Wigilią spędzili na celebracji, doświadczaniu, spokoju i radości. By nie siadać przy wigilijnym stole umęczonym, tylko mieć wszystko gotowe wcześniej i w świąteczne dni cieszyć się tym, co w tych Świętach najważniejsze. Dziś tak jak rok temu i dwa lata temu, zapraszam Was do moich przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia. W tym roku postanowiłam stworzyć swój świąteczny niezbędnik, który będzie mi towarzyszył również w kolejnych latach. Jedno miejsce, w którym będę gromadziła świąteczne inspiracje, menu, tradycje, kartki czy etykiety na prezenty, czyli Planer?Świąteczny. Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia W czasie świątecznych przygotowań łatwo wpaść w pośpiech, gonienie za kolejnymi sprawami, bez klimatu i bez uroku. A przecież najważniejsza w tym czasie nie jest perfekcja, tylko radość z tych przygotowań i znalezienie czasu na celebrowanie tych chwil w gronie naszych najbliższych. Po dużym tempie ostatnich tygodni chcę, by ten przedświąteczny czas był wolniejszy, spokojniejszy, taki bardziej tu i teraz. I wiem, że mogę to uzyskać planując nasze przygotowania z wyprzedzeniem. Do powstania dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie marka Morning Fresh, która posiada w swojej ofercie super wydajne i skuteczne skoncentrowane płyny do naczyń. Przydadzą się one nie tylko podczas zmywania po świątecznych potrawach i wypiekach, ale również w przedświątecznych porządkach. W harmonogramie, który znajdziecie niżej, oznaczyłam, jak dają sobie radę przy zadaniach, które wkrótce przed nami. Płyny do naczyń są najbardziej uniwersalnym środkiem czystości. Nie tylko skutecznie myją naczynia, ale również sprawdzą się podczas czyszczenia szafek kuchennych, kamienia naturalnego czy podczas usuwania tłustych plam odkrytych na białym obrusie. Przed samymi Świętami unikam wielkich porządków, te robię jesienią. Ale są też punkty, którym zawsze poświęcamy więcej uwagi. Oprócz dekorowania i pakowania prezentów, które uwielbiam, zwracam uwagę na świąteczny stół i całą zastawę, która wtedy musi lśnić. Harmonogram świątecznych przygotowań Razem z Planerem?Świątecznym przygotowałam sobie harmonogram wszystkich prac. Dzielę się nim również z Wami, ale niech on będzie inspiracją do Waszych planów. Dostosujecie go do siebie i swojej wizji Świąt. 4 tygodnie do Świąt (21-27 listopada): ustalić jak spędzimy Święta (zaplanować podróże i rodzinne spotkania) ustalić świąteczny budżet ustalić plan prac domowych i przygotowania potraw, podzielić go między wszystkich członków rodziny spisać pomysły na prezenty i zrobić pierwsze zakupy (ważne! 25 listopada Czarny Piątek i zakupy w okazyjnych cenach) pomyśleć nad pakowaniem prezentów i sprawdzić czy mamy wszystkie akcesoria do pakowania (papiery, wstążki, etykiety) ustalić do kogo wyślemy kartki świąteczne, spisać adresy zaplanować nasze świąteczne tradycje 3 tygodnie do Świąt (28 listopada – 4 grudnia): ustalić świąteczne menu zrobić przegląd zapasów i przypraw zrobić listę zakupów spożywczych przejrzeć świąteczne dekoracje, sprawdzić czy działają światełka, zaplanować dekoracje i przygotowanie świątecznych ozdób DIY kupić kolejne prezenty (ważne! 29 listopada Dzień Darmowej Dostawy) kupić/wykonać kartki świąteczne umówić się do fryzjera/kosmetyczki 2 tygodnie do Świąt (5-11 grudnia): zrobić pierwsze zakupy spożywcze przygotować ubrania na Święta (uprać, odświeżyć, kupić) kupić ostatnie prezenty wyczyścić piekarnik uporządkować i umyć lodówkę przygotować świąteczną zastawę stołową (przyda się Morning Fresh) umyć szkło i sztućce (przyda się Morning Fresh) rozpocząć dekorowanie mieszkania upiec pierniczki 1 tydzień do Świąt (12-18 grudnia): wysłać kartki świąteczne zapakować prezenty wyczyścić/kupić choinkę odświeżyć bombki naostrzyć noże udekorować pierniczki Przed samymi Świętami: zrobić ostatnie zakupy spożywcze ugotować świąteczne potrawy (część z nich, np. pierogi, można przygotować wcześniej i zamrozić) standardowe porządki w kuchni i łazience (przyda się Morning Fresh) ubrać choinkę w Wigilię szybkie ogarnięcie mieszkania i odkurzenie Planer?Świąteczny do wydrukowania Co zawiera planer? W planerze znajdziecie 12 widoków: plan miesiąca na listopad i grudzień, świąteczny budżet, listę prezentów, plan dekoracji, listę kontaktów, gdzie można zanotować, np. adresy osób, do których wyślemy kartki, świąteczne menu, listę zakupów, strony z przepisami, harmonogram przygotowań w dwóch wersjach oraz ogólne listy do zrobienia. Jest też oczywiście strona z okładką. . Jak drukować planer? Jakiego papieru użyć? Jak go złożyć? Gotowy planer ma format A5. Najlepszy efekt uzyskacie drukując planer z opcją „Dwie strony na arkusz”. Wówczas każda strona wydruku po przecięciu na pół będzie miała wygodny format A5, ale możecie też używać z kartek A4. Pełna dowolność. Ja korzystam z segregatora, do którego wpięłam wydrukowane strony, a także koszulki na dokumenty. W tych przechowuję etykiety, bileciki i czy kartki świąteczne z poprzednich lat, które nadal mogę wykorzystać. Plan na przyszłość mam taki, by niektóre ze stron drukować co roku, ale zostawiać te niezmienne jak np. lista kontaktów. Planer?Świąteczny najlepiej drukować na odrobinę grubszym papierze niż zwykły papier ksero, dzięki temu zapiski nie będą przebijać i przetrwa wielokrotne używanie. Mam nadzieję, że Planer?Świąteczny pomoże Wam zaplanować i przygotować się do Świąt bezstresowo, a wspólne odliczanie sprawi, że ten czas będzie jeszcze bardziej wyjątkowy. Niesamowicie się na te dni cieszę, najchętniej już bym wszystko udekorowała. Pamiętajcie też, by do świątecznych przygotowań (porządków, zakupów, gotowania, dekorowania) zaangażować wszystkich członków rodziny. Bo najlepsze przygotowania, to te wspólne!
W dzisiejszych czasach wiele świąt zaczęło powoli gdzieś zatracać swoje pierwotne znaczenie i zamiast powodami do czczenia Boga stało się powodem do wydania pieniędzy i skupienia się na strojach i dekoracjach zamiast na prawdziwych wartościach. Czasami nawet dorosłym i głęboko wierzącym osobom bardzo ciężko jest uciec od otaczającej nas komercjalizacji, która sprowadza wielowiekową i wspaniałą tradycję do zakupów i okazji do napełnienia swojego brzucha. Dowiedz się co możesz zrobić już teraz by się przed tym obronić. Tradycyjne spędzanie czasu z rodziną Kiedy nie wiemy od czego zacząć zawsze dobrze jest zacząć od tradycji - i to zarówno tych religijnych jak i tych bardziej świeckich. Już od listopada sklepy i centra handlowe grają nowoczesne popowe piosenki o szukaniu miłości w trakcie Świąt pozwalając nam zanurzyć się w świąteczną atmosferę, która w rzeczywistości nic wspólnego z żadnymi świętami nie ma. Co jest na to lekiem? Nasze stare, dobre klasyczne kolędy. Przez cały okres przedświąteczny warto się w nie wsłuchać, puszczać w domu i śpiewać razem z całą rodziną. Warto też czasem przysiąść, wsłuchać się w słowa i zastanowić nad ich głębokim przesłaniem i radością, którą dla każdej wierzącej osoby jest uczczenie narodzin Jezusa. Czytanie Biblii przed świętami Warto też zastanowić się jak dokładnie całe świętowanie będzie wyglądało i odpowiednio wcześnie zaplanować prezenty, które nie będą po prostu przedmiotami, a prawdziwym pokarmem dla duszy. Najbardziej oczywistym i ważnym prezentem dla wierzącej osoby będzie oczywiście pięknie wydana Biblia Tysiąclecia, która przetrwa wiele kolejnych lat i pomoże w rozwoju duchowym obdarowanych osób. Co z dziećmi? Dla najmłodszych odpowiednie będą pięknie ilustrowane Biblie dziecięce, które wzniosłe opowieści przekażą nie tylko słowami, ale i obrazem. Coraz popularniejsze robią się też nagrania w formie plików MP3. Docierają do młodszych i do starszych i są naprawdę łatwo dostępne też dla tych, którzy mają słaby wzrok albo nie potrafią jeszcze czytać. Dobrze skierowany przekaz i prezenty, które przypomną nam o naszej wierze to coś, o co koniecznie musimy zadbać. Nie każdy potrzebuje kolejnej pary skarpetek, ale zbawienie to coś, co zawsze przyda się absolutnie każdemu. Dobre i mądre książki przed świętami Dobrą odtrutką na spłycanie Świąt jest też sięgnięcie, po głębokie i mądre książki, które pomogą nam w naszym rozwoju duchowym. NA rynku jest wiele pozycji, które pomogą nam sprawić, by to religia i wiara zajmowały najważniejsze miejsce w naszym życiu. Gotowe poradniki duchowe odpowiadają też na wiele pytań, które stawia przed nami współczesność. Dzięki nim każdego dnia możemy wzbogacać i pielęgnować obecne w nas ziarno wiary. Wiele odpowiedzi na bardzo istotne pytania ma na przykład Głos serca, ale warto też sprawdzić wiele innych książek. Często zapominamy też, że Święta Bożego Narodzenia to czas radości i duchowego piękna, dlatego powinniśmy zadbać by były takie pod każdym względem. Warto wszystkie problemy i konflikty z rodziną odpowiednio wcześnie wyjaśnić i rozwiązać. W ten sposób naprawdę będziemy w stanie przyjąć Boga do swojego serca i pasterka nie będzie po prostu powtarzanym co roku wyjściem, a głębokim i radosnym religijnym przeżyciem. Jest wiele metod, by przygotować się na Święta, ale najważniejsze jest zadbanie by zarówno w nas samych jak i naszym otoczeniu grał Bóg i jego słowa, a nie kolorowe gadżety, które ktoś chce nam sprzedać. Piękna choinka i wianek na drzwiach cieszą oko, ale nie będą tak naprawdę nic znaczyły, jeżeli nasze serce będzie puste i pozbawione Boga. Najważniejsze przygotowania to jest coś, co powinniśmy zrobić sami - zaprosić wiarę do naszego serca i działać zgodnie z nią. To wspaniały czas by uwolnić się od gniewu, złości, zazdrości i obżarstwa i pamiętać, o tym jak ważna jest nasza rodzina i wiara, którą z sobą dzielimy.
Święta Bożego Narodzenia to niezwykły czas również dla kwiaciarni. Daje szerokie pole manewru w tworzeniu klimatycznych dekoracji świątecznych. Zaczynając od witryny kwiaciarni, po sprzedawane w niej kwiaty i dekoracje. To czas wzmożonego ruchu i sprzedaży, który dobrze zaplanowany może przynieść równie spotęgowane korzyści. Jak powinny wyglądać przygotowania do świąt Bożego Narodzenia w kwiaciarni? Jak w każdym biznesie ważne jest odpowiednie przygotowanie i dbanie o detale, a także dobra obsługa klienta. Święta Bożego Narodzenia to idealny czas, aby dopieszczonymi detalami swojej pracy przykuć uwagę klientów i zadbać o niepowtarzalny klimat, poruszający serca. Witryna kwiaciarni na święta Bożego Narodzenia Wiesz, jak szalenie ważne jest pierwsze wrażenie. Witryna kwiaciarnie to najważniejszy element do chwili, kiedy nie otworzą się jej drzwi. Jest niczym okładka książki. Niby nie ma co oceniać książki po okładce, jednak to na nią patrzymy, dopóki nie zajrzymy w treść. Zadbaj o odpowiedni klimat świąteczny przyciągający uwagę i zachęcający do zobaczenia jej zawartości z bliska. Asortyment świąteczny Zanim zapełnisz swoje zaplecze artykułami florystycznymi, upewnij się czy, dokonujesz słusznego zakupu. Standardy we florystyce zmieniają się co roku tak jak w każdej innej branży. Wstążki, papiery, wzory, kolory po sposób układania i wykonywania kwiatów oraz dekoracji. Warto prześledzić raz na jakiś czas branże, zobaczyć co podoba się w danym sezonie i zapewnić to w ofercie sprzedaży również w Twojej kwiaciarni. Ważne jest wyposażenie swojego stanowiska pracy w kwiaty sezonowe, typowo świąteczne dekoracje. Nie zapomnij o nieprzemijającej i najczęściej kupowanej dekoracji Bożonarodzeniowej, jaką jest gwiazda betlejemska. Świąteczne promowanie Promocja własnej marki powinna odbywać się najlepiej na co dzień nie tylko od święta. Jednak to wymaga czasu i cierpliwości. Nie da się mimo to ukryć, że cierpliwość w tym przypadku się opłaca. No dobrze, co i jak możemy zrobić, żeby jak najskuteczniej wypromować swoją kwiaciarnię? Promowanie kwiaciarni w okresie świątecznym działa podobnie jak w każdym innym czasie. Potrzeba odrobiny zaangażowania, pracy i czasu, a także pomysł, który zrealizujesz. Na fanpage, stronie internetowej lub blogu, który posiadasz, informuj klientów o promocjach, a także wstawiaj swoje najlepsze prace. Jeśli jeszcze nie posiadasz swojego miejsca w sieci, gorąco do tego zachęcam. W dzisiejszych czasach ciężko istnieć bez jakiegokolwiek kanału odbioru w internecie. Wyróżnij się na tle innych kwiaciarni, zadbaj o swój branding i styl, który będzie identyfikował się z Tobą. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, być może święta to odpowiedni czas na małe zmiany, które z pewnością przyniosą Ci jedynie korzyści. Styl kwiaciarni, dekoracji, a nawet ubiór powinny mieć ten sam charakter. Zachowaj poczucie smaku i gustu! Zwróć uwagę na każdy detal wnętrza i dopracuj go w ten sposób, żebyś Ty sam był zadowolony, a klienci nie mogli oderwać oczu. Pamiętaj, że Twój dobry gust i poczucie smaku są najlepszą wizytówka i reklamą! Nic tak nie zachęca i przyciąga klientów jak promocje 🙂 Zorganizuj specjalną świąteczną ofertę, którą zaciekawisz i przyciągniesz. Pomysłów może być wiele np. bon rabatowy rozdawany na zakupy świątecznego asortymentu w kwiaciarni, ciasteczka do każdego zakupu, które własnoręcznie wykonałeś (podane np. w fali celofanowej z gustowną wstążką). Klienci szukają rzeczy wyjątkowych. Nie chodzi o to, żeby jak najszybciej sprzedać asortyment. Każda kompozycja, począwszy od bukietów po, chociażby wianek powinna być wykonana oczywiście precyzyjnie, ale przede wszystkim tak, aby spełniała oczekiwania i wizję przedstawioną przez klienta. Jeżeli klient życzy sobie konkretnych gatunków kwiatów czy dekoracji, których w danej chwili nie masz, sprowadź je. Pomimo dłuższego czasu oczekiwania na wykonaną usługę klient będzie wdzięczny i zadowolony, że otrzymał to, na czym mu zależało. Źródło zdjęć: pinterest
Przygotowania do Bożego Narodzenia Świąteczne iluminacje na zewnątrz TEKST I ZDJĘCIA: SOLAR Lighting Boże Narodzenie niemal każdemu kojarzy się z ciepłą, rodzinną atmosferą, barwnie udekorowanym zielonym drzewkiem, zapachem korzennych przypraw czy aromatem rozgrzewających napojów. Magię świąt dopełniają zimowe akcenty – te umieszczone wewnątrz, jak i na zewnątrz domostwa, w tym iluminacje świetlne. Zimową porą nasze podwórka otula biała puchowa kołdra, która przywołuje na myśl Narnię z powieści Lewisa. Jak zatem nadać jej blask podczas Wigilii oraz innych świątecznych dni? Wystarczy bajeczna iluminacja świetlna, w której blasku śnieżnobiałe płatki nabiorą jeszcze większej głębi. DEKOROWANIE PODWÓRKA W wyjątkowym czasie świąt wokół naszych domostw kreujemy niezwykłą atmosferę. Chcąc poczuć niezwykłość chwili, otaczamy się mnóstwem dodatków, jak choćby renifery, bałwanki, mikołaje, kryształowe sople lodu lub śnieżynki, stroiki czy latarenki. Tradycyjne dekory, nawiązujące zarówno do tradycji świeckiej, jak i chrześcijańskiej, doskonale komponują się z nowoczesnymi konstrukcjami świetlnymi, w których zastosowano innowacyjne rozwiązania. W duchu współczesności stworzone są również drzewka, nie tylko emanujące ciepłym i przyjaznym dla oczu światłem, ale także nadające budynkowi oraz posesji niepowtarzalny charakter. Mają też dodatkową zaletę – wywołują uśmiech na twarzy gości, a tym samym pozytywne emocje, wprowadzając w szczególny nastrój Bożego Narodzenia. Zawieszone na drzwiach, ustawione na podłożu lub ulokowane na bolcu stają się ciekawą dekoracją na miarę XXI wieku. OLŚNIEWAJĄCY BLASK DRZEWKA Kilkumetrowe drzewko bożonarodzeniowe w naszym ogrodzie? Żaden problem – nawet, jeśli go jeszcze nie posadziliśmy! Możemy bowiem pokusić się o LED-ową, świetlistą konstrukcję choinki, odporną na warunki atmosferyczne, która bez problemu stanie na trawie, w piasku lub donicy na tarasie. Wystarczy maksymalnie do 30 min w zależności od wielkości drzewka i już jesteśmy przygotowani na święta – wyjmujemy elementy z pudełka, rozkładamy i gotowe! Ogród lub taras rozświetli zachwycająca, LED-owa dekoracja. Nie wymaga ona dodatkowego udekorowania, gdyż sama w sobie stanowi efektowny akcent, wywołujący de facto oszałamiające wrażenie. Zwolennicy okazałych iluminacji docenią z pewnością Drzewo Christmas Tree o wysokości aż 3 m, 1,5 m średnicy oraz z 360 diodami LED, idealnie komponujące się z każdym zamysłem architektonicznym ogrodu i domu. Ten mieniący się model składa się ze słupa nośnego, do którego przymocowane są specjalnym zaczepem pasy z diodami o ciepłej barwie, zamon- towane od góry pionowo w dół złączem do pierścienia. Okrągła konstrukcja u podstawy nadaje choince symetryczny kształt, dzięki czemu błyszczące drzewko nawiązuje do naturalnego, lecz posiada nowoczesny rys. Całość zasilana jest transformatorem o mocy 24 V, do którego podłączonych jest sześć mrozoodpornych pasów z lampkami. Stabilność zaś zapewnia jej ostry metalowy szpikulec, umożliwiający ulokowanie drzewka niemal na każdym podłożu. BŁYSZCZĄCE WROTA Odpowiednio przyozdobione, do których prowadzi spowita w mlecznej poświacie latarenek ścieżka, kryjące za sobą ciepłe, jasne wnętrze, stają się symbolem polskiej gościnności. Otwarte więc dla odwiedzających są zapowiedzią wesołego i rodzinnego świętowania. Być może dlatego tak bardzo lubimy nadawać im bożonarodzeniowy charakter, w spektakularny sposób witając przybywających. A gdyby tak zamiast tradycyjnego stroika zainstalować świetlistą dekorację na drzwiach wejściowych do swojego domu? Wykonana z ponad stu diod LED konstrukcja choinki Christmas Tree 2,1 m, wyposażona jest przez producentów w uniwersalny pasek odpowiedni do każdych drzwi. Dzięki takiemu rozwiązaniu jej montaż staje się niezwykle prosty i zajmuje zaledwie kilka minut, co wydaje się być szczególnie ważne w kontekście ograniczonego czasu na świąteczne przygotowania. Warto też zwrócić uwagę na pewną właściwość modelu. Otóż zainstalowany w nim systemem 1D Door sprawia, iż drzewko pozostaje niewidoczne w świetle dziennym, a wieczorem zmienia się w bajeczną iluminację na drzwiach, dopełniając oniryczny nastrój wokół domu, w której blasku skąpana jest pokryta zimowym puchem roślinność. Zewnętrzne choinki są trwałe i wytrzymałe – nie wymagają żadnych specjalistycznych umiejętności technicznych. Dają możliwość instalacji unikalnego oświetlenia świątecznego gdziekolwiek zapragniemy: w ogrodzie, przed domem, na ulicy, parku czy rynku miasta. Warto przy tym sięgać po artykuły producentów kładących duży nacisk na ekologię, jak np. firma SOLAR Lighting, wspomagająca przeciwdziałanie nagminnemu wycinaniu lasów świerkowych. Przygotowując się do tegorocznych Świąt, warto zastanowić się nad zakupem dekoracyjnych produktów, które będą dopełniać wyjątkowy charakter Bożego Narodzenia przez wiele lat. SOLAR Lighting tel. +48 698 308 146
Jak ograniczyć do minimum szał świątecznych przygotowań, a przy tym zachować klimat i urok Bożego Narodzenia wokół nas. Dzisiejszy tekst powstał niejako „na zamówienie”. Fajnie tak, czasami oddać władzę :). Kilka dni temu przeprowadziłam małą ankietę na FB – byłam ciekawa, jakie tematy postów chętnie przeczytalibyście na blogu. Głosowaliście na ten jeden najciekawszy i oto właśnie wygrał temat: „Minimalistyczne przygotowania do Świąt”. Cieszę się, pomimo że nie planowałam wcześniej żadnego „świątecznego” tekstu na blogu. Wydawało mi się, że na wszystkich blogach mnóstwo jest tego typu tekstów, zdjęć, pomysłów i inspiracji, że naprawdę nie potrzeba już kolejnego. Niemniej jednak, może dobrze się stało, ten tekst to dla mnie okazja, żeby uporządkować sobie kilka spraw związanych ze Świętami Bożego Narodzenia. Na samym początku lojalnie ostrzegam, że ten tekst może być delikatnie kontrowersyjny i może nawet nieco sprzeczny. Przede wszystkim, jak tak sięgnę pamięcią wstecz, to chyba tylko ze dwa, trzy razy spędzałam Święta Bożego Narodzenia poza moim rodzinnym domem. Nigdy też właściwie nie musiałam zupełnie samodzielnie przygotowywać „dużej” Wigilii, takiej na kilkanaście osób. Niewątpliwie, ma to pewnie wpływ na postrzeganie przeze mnie samych przygotowań do Świąt. Nigdy nie wpadałam w jakiś szczególny amok, ale też jeszcze kilka lat temu dużo bardziej ekscytowałam się na myśl o grudniu :). Od 2-3 lat coraz bardziej irytuje mnie przedświąteczna gorączka. Odnoszę nieodparte wrażenie, że coraz mniej w tym czasie wartości i faktycznej tradycji, a więcej latania po sklepach z wywieszonym językiem, konkursu na prezenty czy najładniej ozdobiony dom. Dwa miesiące przed Świętami nie widać nic innego niż reklamy potencjalnych prezentów i reklamy banków, które Ci na te prezenty chętnie dadzą kredyt, na superanckich warunkach oczywiście. A o spłatę martw się po Nowym Roku, teraz jest tak pięknie, lampki świecą więc kupuj, kupuj, kupuj i nie oglądaj się za siebie. No wiem, przecież nie wszędzie i zawsze tak jest. Przecież to ogromna przyjemność pojechać do rodzinnego domu i z rodziną usiąść do wigilijnej kolacji. To prawda, ale ja potrzebuję chyba w tym roku czegoś innego. Może potrzebuję wyjechać, żeby z powrotem móc docenić ten właśnie, prawdziwy urok Świąt Bożego Narodzenia. I tak też będzie. W tym roku nie będzie nas w Polsce na Święta. Właściwie to nawet tego nie planowaliśmy, początkowo mieliśmy wrócić na dwa dni przed Wigilią, ale ponieważ kupowaliśmy bilety w ostatniej chwili i takie właśnie były w rozsądnej cenie to stwierdziliśmy: czemu nie. Będzie w tym roku Wigilia na plaży :). I cieszę się na samą myśl, choć niewątpliwie pewnie trochę będę tęsknić. Wracając jednak do tematu właściwego czyli samych przygotowań do Świąt. No cóż, w tym roku mnie w znacznej części ominą, ale chciałabym napisać kilka słów, jak to wyglądało w latach poprzednich. Siłą rzeczy, przygotowania do Świąt kojarzą się z kilkoma sprawami do ogarnięcia. Po pierwsze: SPRZĄTANIE Jak już pisałam wcześniej, sprzątanie to moja pięta achillesowa. Nie lubię sprzątać, ale lubię mieć posprzątane. Taki wewnętrzny paradoks. Razem z MM toczymy nieustanne boje o porządek. Może dlatego tak ukochałam sobie minimalizm, żeby mieć mniej rzeczy wokół do sprzątnięcia? ;) Wspólnie znaleźliśmy pewne kompromisowe wyjście. Wymagało to ode mnie pewnej zmiany myślenia, ale już od jakiegoś czasu korzystamy z pomocy przy sprzątaniu. Na początku ciężko było mi się pogodzić z myślą, że ktoś będzie sprzątał w moim domu, ale teraz mamy zaufaną osobę, z której pomocy korzystamy, choć bardzo nieregularnie. Czasami raz na dwa tygodnie, a czasami raz w miesiącu. Niemniej jednak, jest to dla mnie duża pomoc i wcale nie jest to tak bardzo kosztowna, jakby się mogło wydawać. A dużo nerwów, a przede wszystkim czasu mam zaoszczędzone. Nigdy też nie planuję przed Świętami takich dużych porządków, np. „w tym roku na Święta uporządkuję tą dużą szafę, w której bałagan tworzą chyba siły nieczyste” :). Nie róbcie tego, naprawdę lepiej zostawić trudne porządki na inny czas, mniej zagoniony, a bardziej spokojny. Po co dorzucać sobie jeszcze obowiązków? Po drugie: PREZENTY No jasne. Największa zmora Świąt Bożego Narodzenia. Tradycja, która ma cieszyć, powoduje tylko niepotrzebne stresy i frustracje, prawda? Przyznaję, miło jest dostać prezent, a jeszcze milej jest go dać. I wiem, że pewne prezenty są trudniejsze niż inne (mój odwieczny kłopot – co podarować dziadkowi????). Nie potrafię dać uniwersalnej recepty na prezentowe dylematy, mogę jedynie powiedzieć, jak to u mnie wygląda. Jak tak sobie myślę, to u mnie sprawdzają się 3 metody, choć nazwałam je dopiero na potrzeby tego tekstu: Przygotuj prezenty wcześniej. Wiem, truizm, ale to działa. Do tego, to mega fajne uczucie, gdy wszyscy w grudniu biegają w gorączce, a ja mam już prezenty. Albo mam pomysły na prezenty i pozostaje tylko je zrealizować. Podaruj alternatywny prezent (kliknij). Naprawdę mocno do tego zachęcam i osobiście uważam, że to cudowny pomysł, choć zdaję sobie sprawę, że kontrowersyjny. Dodatkowo, mam dla Was pełną listę propozycji prezentowych, innych niż zwykle. Korzystam z niej regularnie, nie tylko przy okazji Świąt Bożego Narodzenia. Poproś o pomoc. To nic zdrożnego pomóc sobie nawzajem w przygotowaniu prezentów. Można się przecież złożyć, zapytać rodziców, czego brakuje dziecku itp. Na koniec. Dla mnie opakowanie jest równie ważne jak sam prezent, a czasami nawet ważniejsze. Mam fioła na punkcie pięknych opakowań, chociaż uważam, że nie należy wydawać na nie dużych pieniędzy. Polecam gorąco ten tutorial: jak zrobić pudełko na prezenty. Pudełka wychodzą piękne i tanie w przygotowaniu. Po trzecie: DEKORACJE Kochani, Święta to przecież nie konkurs na najpiękniejszą choinkę czy stroik świąteczny. Każdy z nas ma przecież inne gusta, inne pomysły i inne potrzeby. Jedni wolą złoto i na bogato, a inni drewno i skandynawski styl. Jestem przeciwko traktowaniu domu jako jednej wielkiej bombki. Świeczki tu, świeczki tam, bombki na każdym kroku, aż ciężko się ruszyć, żeby czegoś nie zbić. Koniecznie nowe obrusy, nowe ozdoby, nowe wszystko, bo przecież nie może być to samo, co w zeszłym roku bo wstyd i głupio. A w piwnicy wielkie kartony pełne starych ozdób świątecznych. Wyrzucić szkoda, ale wyjąć też nie. Paradoks. A może tak postawić na kilka, pięknych ozdób? Może zrobionych własnoręcznie z szyszek zebranych z dzieckiem? Wiem, że nie każdy ma zdolności manualne, ale czy nie pięknie wyglądają pierniki własnoręcznie polukrowane (lub nie) i zawieszone na choince? W moim mieszkaniu drzewko z reguły jest małe, delikatnie ozdobione, bo zwyczajnie nie mam tyle miejsca, żeby stawiać duże drzewko. A właśnie, choinka. Co roku, w Warszawie organizowane są akcje np. typu drzewko w zamian za elektro-śmieci. Zawsze korzystamy. Mamy darmowe drzewko i kłopot ze śmieciami z głowy :). Pomysłów jest mnóstwo, choćby te alternatywne pomysły na choinkę. Grunt, to na coś się zdecydować i nie robić z mieszkania jednego, wielkiego, lukrowanego na wiele kolorów pierniczka. Po czwarte i ostatnie: KLIMAT Dla mnie świąteczny klimat w domu budują: dźwięk, smak i zapach. I trzeba do tego wielkich pieniędzy, pracy i nakładów czasu. Wystarczą drobne rzeczy, takie jak: świąteczna lista przebojów, maślane ciasteczka i zapach mandarynek. To mój sposób. Wasz może być zupełnie inny, tylko nie fiksujcie się na tym, żeby zrobić wszystko, bo koleżanka czy sąsiadka zrobiła, albo widzieliście gdzieś na blogu. Miejcie takie Święta, na jakie macie ochotę, a nie takie jak ktoś chce. Tyle i tylko tyle. 26 komentarzy 34 komentarze 58 komentarzy 22 komentarzy najstarszy najnowszy oceniany Inline Feedbacks View all comments Nie wiem czy można to nazwać minimalistycznymi przygotowaniami, ale u mnie będzie tak: – mamy wielką choinkę na zewnątrz, więc to ją będziemy ubierać, nie kupujemy już drugiego drzewka do domu. Oprócz tego może zrobię stroik z bombek. – na wigilię idziemy do dziadków i każdy przynosi jedną/dwie potrawy – nie bawimy się w żadne dwanaście potraw, bo i tak nikt tego nie zjada. – prezenty praktyczne. Przeważnie pytam co ktoś chce dostać, sama też wolę dostać coś, co faktycznie mi się przyda, niż dostawać nieudany prezent, który wyląduje na dnie szafy. – Sprzątam, ale tak normalnie, nie bawię się w jakieś pastowanie podłóg i tak dalej. Jeśli mam coś dużego do zrobienia, przeważnie robię jedną rzecz jednego dnia. Np. w poniedziałek myję okna w salonie i w kuchni, we wtorek na piętrze, w środę układam ubrania w szafie, a w czwartek sprzątam w łazience. Taka jednorazowa akcja to dla mnie max. 15 minut i mam wolne. :) Reply to FashandRoll 7 lat temu Super! Choinka przed domem musi przepięknie wyglądać! Rozważam zawieszenie światełek na tujach na tarasie :). Od paru lat również minimalizuję nasze przygotowania do Świąt. Ma być czysto ale nie sprzątam z tej okazji w szafach. Prezenty kupuję przez internet w listopadzie – głównie są to prezenty dla dzieci. Jako, że Wigilię organizujemy u nas dla większej ilości osób co roku szlag mnie trafiał z prezentami. Po paru latach umówiliśmy się w rodzinie, że prezenty kupujemy przede wszystkim dzieciom a dorośli załatwiają sobie prezenty w obrębie własnej komórki małżeńskiej – w ten sposób odpadł problem co kupić wujkowi czy teściowej. W końcu prezenty to głównie domena dzieci a my dorośli cieszymy się z ich radości i z tego, że możemy się spotkać. W zeszłym roku próbowałam też zminimalizować ozdoby świąteczne ale dzieci stwierdziły, że jest smutno i poddałam się ;) Chociaż i tak w porównaniu do dekoracji w moim rodzinnym domu u nas jest skromnie ;) Generalnie wyznaję zasadę, że Święta są dla ludzi a nie odwrotnie – ma to być czas radości a nie nerwów i bieganiny. Muszę w tym roku zaczaić się na taką choinkę za elektrośmieci ;) Bardzo dobre podejście do sprawy upominków bożonarodzeniowych. To dzieci głównie czekają na prezenty i choinkę. Dorośli bardziej cieszą się chyba atmosferą świąteczną i wolnym. A powinniśmy święta obchodzić bardziej duchowo, w końcu to uroczystość kościelna – Bóg się rodzi, moc truchleje – spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Bardzo fajna opcja z kupowaniem prezentów w ramach własnej komórki małżeńskiej :). Bardzo sobię cenię i Święta, i przygotowania do nich. Może i bywa to męczące fizyczeni czasami, ale dla mnie energia włożona w przygotowanie wspólnie spędzonego czasu, w przygotowanie przestrzeni, miejsca, jedzenia – to nie strata, a inwestycja. Szczęśliwie moją rodzinę omija to szaleństwo konsumpcji – tak, są przygotowania i prezenty, ale najważniejsze są Narodziny, a nie coś innego. Dotąd spędzamy Święta w domu rodzinnym, ale nie mogę się doczekać, kiedy będę „u siebie”, i pewnego dnia to ja ugoszczę wszystkich. Może już za rok :) Pod kątem przygotowań kulinarnych chyba nie można nazwać świąt minimalistycznymi. Niby tylko 2 placki i 2 rodzaje ciasteczek, ale zawsze długo przysmakami mamy okazje się delektować. Przystrajanie choć w minimalistycznym stylu, ostatnio tylko drugi pokój dorobił się ozdobnej dużej bombki, prezent od kogoś to tak stoi. Choinka na bogato, ale z ozdób już w domu będących więc bez rozrzutności. Prezentów u nas brak bo jednak atmosfera jest znacznie ważniejsza, niż materialne dobra. Z większych porządków to tylko w następnym tygodniu myje lodówkę, okna i piorę firanki. Nie jest to jednak związane ze świętami, ale z faktem, że po prostu tego wymagają. Reszta sprzątania odbywa się jak zawsze bo w święta zamierzam być wypoczęta a nie ledwo żywa. Co do gotowania to robię barszcz czerwony, jakieś szybkie rzeczy typu śledzie i przekąski oraz dwie sałatki, potem następuje magiczna wymiana połowy jedzenia z teściową. I booooom! Każda z nas ma tym sposobem przynajmniej te 12 potraw. ;) Resztę jedzenia kupujemy, bo jestem np. wybitną specjalistką od nieudanych ciast. Na szczęście w tym roku nie muszę kupować masy prezentów bo cała rodzina się umówiła, że obdarujemy tylko dzieci. Dodam tylko, że mamy aż jednego szkraba przy stole wigilijnym. Tak jak Ty nie rozumiem szału na dekorowanie każdej wolnej przestrzeni. W domu mam się czuć przede wszystkim swobodnie, więc jak coś mi przeszkadza czy świeci w oczy, to po co tego używać? Wolę mieć małą ilość ozdób, w końcu i tak chcąc nie chcąc codziennie przechodzę przez pstrokate miasto. Mój dziadek ma za to fajną świąteczną tradycję – co roku ulepsza szopkę, którą robił od podstaw. Jest teraz na prawdę spora i składa się z wielu elementów. W tej chwili uważam ją za integralną część świąt rodzinnych. Fajny zwyczaj i fajne hobby zarazem ;) Reply to joule 7 lat temu Szopka? U nas jest to samo – tyle, że Babcia ulepsza ją co roku :) Każdy z domowników przywozi jakieś figurki do szopki ze swoich podrózy i na Świeta Babcia to wszystko wykłada i układa :) Mamy wiec i fokę z Norwegii i figurkę św. Franciszka prosto z Asyżu :) Hej Kasiu! Ja podobnie jak ty nie organizuje świat, ale jestem tylko pomocnikiem. Sprawa prezentów jest bardziej skomplikowana- moi rodzice co roku coś nam kupują, a kiedy rodzina zaczęła się powiększać (o mężów i żony, wnuki) prezentów tez przybyło. I tu też trzeba znaleźć złoty środek. Umówiliśmy się, że każdy pod choinką będzie miał jeden prezent. Wiec wszystkie osoby składają się na prezenty, I np: ja kupuje moim siostrą, razem wybieramy prezent dla Rodziców i babci, a moje siostry same kupują prezenty dla mężów. Dzieciom kupujemy to co potrzebne, choć tu dziadkowie wyrywają się na pierwszy plan bo zasypują je innymi paczuszkami :) Ot tyle, grunt to dobra komunikacja w rodzinie. Ja Święta uwielbiam między innymi właśnie za ozdoby – girlandy, choinkę, lampki… I mi na przykład odpowiadają dekoracje na każdym kroku w domu. To w końcu taki krótki czas, a wtedy mogę w pełni cieszyć się tym wizualnym pięknem Gwiazdki :) Ale ozdoby co roku są te same! Nie wyobrażam sobie nie zawiesić na choince drewnianych ozdób, które pamiętam od małego, czy – niezbyt urodziwego – aniołka zrobionego w przedszkolu jako 6-latka ;) To już taka moja tradycja, że choinka ma być zawsze pełna kolorów i sentymentalnych ozdób. Nowe ozdoby pojawiają się u nas głównie jako prezenty od znajomych, więc kolekcja się powiększa, ale portfel pozostaje zadowolony i strych nie jest bez sensu zawalony ^^ Pozdrawiam Nasze rodzinne święta wraz z upływem lat uległy niesamowitej zmianie. Póki byłam dzieckiem/nastolatką wydawało mi się, że przygotowania do Wigilii trwają od początku grudnia aż do ostatniej minuty przed kolacją. Kończyło się na tym, że w wigilijny wieczór wszyscy byli padnięci i jedyne na co mieliśmy ochotę to odpoczynek. Od kilku lat zwalniamy tempo. Zamiast sprzątać, gotować (jak dla setki żołnierzy) i szaleć na punkcie prezentów po prostu celebrujemy czas, który możemy spędzić wszyscy razem. Dom jest uprzątnięty ale nie pedantyczny, zamiast tony jedzenia na Wigilijnym stole owszem jest 12 potraw ale w rozsądnych proporcjach, prezenty są przemyślane/praktyczne, czasem kupione z ogromnym wyprzedzeniem. Najbardziej cenię sobie jednak małe tradycje, które pielęgnujemy od lat. Od niedawna (3 lata) dołączyła do nich kolejna, mianowicie co roku kupujemy 1 ozdobę choinkową dla synka mojej przyjaciółki i wysyłamy mu ją jeszcze przed świętami. Tym sposobem G „buduje” swoją małą kolekcję ozdób „z historią”. Ahhhh uwielbiam święta!!! jak najbardziej warto do tematu podejść z umiarem – i to we wszystkich aspektach. Prezenty można czesciowo wykonac samemu, jest tyle mozliwosci. Dekoracje również – pierniczki o których piszesz, zielone girlandy z jedliny i bluszczu, czy wieniec z modrzewiowych witek, do tego szyszki, świeża żurawina, która ma taki świąteczny kolor. Jeśli wykaże się trochę inwencji to wcale nie trzeba lecieć do tych banków :) No i kwestia jedzenia – byle nie za dużo, aby po świętach nie wyladowalo w śmietniku, bo mam wrażenie, ze przed świętami ludzie tracą zdrowy rozum i kupują ilosci nie do „przejedzenia” Nienawidzę tej tak zwanej „świątecznej gorączki”. Szczerze nieznoszę. I co roku staram się unikać szaleństwa jakie zdaje się opanowywać wszystkich w roku. Chyba bardzo ułatwia mi sprawę fakt, że nie jestem osobą wierzącą, w związku z czym w tym okresie roku po prostu sprawiam przyjemność otaczającym mnie osobą angażując się w ich przygotowania i poświęcając czas na spotkania z bliskimi, dla których może nie ma się aż tyle czasu, gdy codzienne obowiązku wchodzą na głowę. Zwykle dawałam się wkręcić w szał gotowania i pieczenia, ale w tym roku postanowiłam, że będzie minimalistycznie (tak, również dlatego, że czasy bezkarnego objadania się bez konsekwencji dla figury już minęły). Jeden rodzaj ciastek – odpowiednio odświętnych, bo ze sporej ilości migdałów, ale całkiem nieskomplikowanych. I pasztet. Wegański, ale za to z żurawiną. a do tego dobry domowy sos. I może kawior z bakłażana. Żeby poczęstować rodzinę, ale nie wypychać wielkich paczek z wypiekami osobom, które tylko myślą, jak pozbyć się swoich. Uwielbiam za to dawać prezenty. Niestety tylko tym, których znam dobrze i którym po prostu wiem, co chcę podarować, żeby sprawić im radość. Szczęśliwie funkcjonują u nas „składki” – jeden duży prezent od wszystkich, rzecz o której wiemy, że dana osoba chce ją dostać, zamiast masy niepotrzebnych drobiazgów. To naprawdę ułatwia życie! a wiesz, że u mnie od lat nie było choinki, bo tak jakoś nie, nie przepadam też za dużą ilością ozdóbek, a w tym roku mnie właśnie wzięło, i zrobiłam trochę ozdób: w postaci takich gwiazdek zamkniętych w słoikach. nie jest to prawda jeszcze szał nie wiadomo jakiego ozdabiania, ale po prostu zaznaczania świątecznego akcentu i tak jakoś nadawanie odświętnego szyku przestrzeni. a prezenty czy pomysły na prezenty- wyszukuję odpowiednio wcześniej. np. w tym roku częścią upominków będą aniołki ze szkła weneckiego przywiezione z wenecji, specjalnie zachomikowane i nie wyciągnięte wcześniej ;-) Nasze przygotowywania z żoną bardzo minimalistyczne w tym roku, bo wyjeżdżamy na narty. Nowy sprzęt z rossignola już kupiony, hotel zarezerwowany, teraz tylko liczymy na śnieg ;) Reply to Marek Piotr Piotrowski 7 lat temu I świetnie! U nas tak samo – pakowanie walizki zamiast pakowania prezentów i biały piasek zamiast białego śniegu :). Udanego urlopu i oby śnieg dopisał! Od kilku lat święta to już dla mnie bardziej przykry obowiązek niż wielka przyjemność, jak kiedy byłam młodsza. Sprzątanie, zakupy, prezenty, wszędzie tłok, świąteczne piosenki w radio już powodują mdłości na 2 tygodnie przed godziną W. Siadamy do kolacji zmęczeni, wkurzeni i dupa blada z atmosfery… Ale tak ciężko, szczególnie starszemu pokoleniu wytłumaczyć, że można zamiast 12 dań zrobić 6, zamiast porządków godnych wizytacji królowej posprzątać porządnie, ale bez przesady. Zamiast głowienia się nad prezentami, zrobić coś razem. Takie proste rzeczy, a jednak ciężko wprowadzić je w życie. Mam nadzieję, że kiedy stworzę swoją własną rodzinę, święta będą czasem spokoju i odpoczynku :) pozdrawiam, A Ciekawe spojrzenie na ten temat. U mnie zawsze wyglądało to całkiem inaczej, taki typowy przedświąteczny szał – z zakupami, sprzątaniem i gotowaniem.
przygotowania do świąt bożego narodzenia blog