Odwiedziłem mojego przyjaciela w jego nowym domu. Powiedział, żebym się rozgościł w domu. Więc go wyrzuciłem. Nienawidzę mieć gości. #64. Dwaj myśliwi są w lesie, gdy jeden z nich upada. Jego kolega z polowania natychmiast dzwoni pod numer 911. “Mój przyjaciel nie oddycha”, krzyczy do telefonu. “Co powinienem zrobić?”
Animowana Straszna Historia „Goblin” [522].Subskrybuj, oceń i zostaw komentarz pod filmem.Nasz sklep https://wansee.pl/Jeśli przeżyliście jakieś prawdziwe
️ Wbijajcie na Grupkę FB : https://www.facebook.com/groups/teamnicey/ ️ Funpage FB : https://www.facebook.com/jackfrostYoutube ️ Koszulki Bazy: http://www.
Jest To Reupload filmu z Kanału Marka pod nazwą "Lord Kruszwil/Disco Marek"Nic nie krade ani nie kopiuje wszystko jest umieszczone z prawem Marka ja tylko ws
Poznań i okolice - zgubiłem / znalazłem psa. April 3, 2022 · POZNAŃ - pies znaleziony na ul. Leśne Skrzaty Numer ewidencyjny: 012200212
See more of Poznań i okolice - zgubiłem / znalazłem psa on Facebook. Log In. or. Schronisko dla Zwierząt w Skałowie. Interest. Schronisko Azorek Oborniki. Cause.
. Ogłoszenia o zaginięciu zwierząt domowych pojawiają się w przestrzeni publicznej właściwie przez cały czas. Wystarczy chwila nieuwagi i nasz czworonożny towarzysz może zniknąć z pola widzenia, np. zainteresowany przejeżdżającym autobusem lub suczką w rui. Zdarzają się też przypadki kradzieży psów rasowych. Jak uchronić podopiecznego przed zagubieniem się lub uprowadzeniem? Co zrobić ze znalezionym psem? Odpowiadają eksperci Pedigree®! Spis treści: Znalazłem psa w lesie, w parku, na ulicy. Co robić? Mój podopieczny się zgubił – co robić? Jak znaleźć psa po chipie? Czy można zapobiec zaginięciu psa? Znalazłem psa w lesie, w parku, na ulicy. Co robić? Co zrobić ze znalezionym psem? Możliwości jest kilka. Z jednej strony możemy zawiadomić odpowiednie służby (policję lub straż miejską), które zajmą się porzuconym lub zagubionym czworonogiem w profesjonalny sposób, zapewniając mu bezpieczeństwo i opiekę medyczną. Takie rozwiązanie wydaje się najwłaściwsze wówczas, gdy np. znalezione przez nas zwierzę jest agresywne, bądź też panicznie przed nami ucieka. Po wybraniu numeru alarmowego (np. 112) i zgłoszeniu się dyspozytora należy jak najdokładniej opisać miejsce, w którym przebywamy. Może to być trudne, gdy nasz komunikat rozpoczyna się od zdania „Znalazłem psa w lesie”, jednak nawet wtedy trzeba zrobić wszystko, aby jak najdokładniej określić, gdzie jesteśmy. Pomocna może być każda informacja: z której strony weszliśmy do lasu, jak długo szliśmy, zanim znaleźliśmy czworonoga, ile minut upłynęło od czasu, gdy zboczyliśmy z leśnej ścieżki itp. Warto pamiętać, że obowiązek zaopiekowania się porzuconym lub zagubionym zwierzęciem spoczywa w pierwszej kolejności na służbach przynależnych do danego obszaru administracyjnego, np. miasta czy gminy. Jeżeli jednak chcemy samodzielnie zaopiekować się bezpańskim psem, oczywiście możemy to zrobić. Przed przystąpieniem do udzielania zwierzęciu pomocy należy upewnić się, że będzie to bezpieczne- dla nas samych, otoczenia i dla czworonoga. Jeśli więc w miarę, jak zaczynamy się zbliżać, obserwujemy coraz mniej przyjazną postawę czworonoga, powinniśmy się wycofać i zadzwonić po odpowiednie służby. Gdy jednak zdecydujemy się na działanie, pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach. Nie należy wykonywać gwałtownych ruchów ani nawiązywać ze zwierzęciem kontaktu wzrokowego. Możemy do niego mówić, jednak bez podnoszenia głosu. Jeżeli w zdarzeniu uczestniczą inne osoby, trzeba poprosić je o ciszę i zachowanie bezpiecznego dystansu. Im mniej ludzi zbliża się do czworonoga, tym łagodniejsze są jego reakcje. Próbując złapać bezdomne zwierzę, musimy zachować spokój i nie okazywać zdenerwowania. Ważna jest również cierpliwość, ponieważ przestraszony pies raczej nie zaufa nam od razu. Bywa też, że konieczne jest podjęcie kilku prób pomocy, które następują w ciągu kilku kolejnych dni. Przychodzenie codziennie w to samo miejsce i karmienie zwierzęcia pozwoli nam nawiązać z nim więź. Nieco inaczej przebiega ratowanie psa, który jest chory lub został potrącony przez samochód. W takim przypadku należy zapewnić poszkodowanemu pomoc medyczną na miejscu – zadzwonić bezpośrednio do lekarza weterynarii, z którym gmina ma podpisaną umowę na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami lub poprosić służby mundurowe o wykonanie takiego telefonu. Lekarz weterynarii powinien przyjechać i zdecydować o dalszym postępowaniu, natomiast naszym zadaniem jest zapewnienie zwierzęciu bezpieczeństwa do czasu, gdy zostanie ono zabrane z miejsca, gdzie je znaleźliśmy. W tym celu warto poprosić ewentualny tłum gapiów o rozejście się, a także, w miarę możliwości, uspokoić czworonoga i zapewnić mu komfort fizyczny oraz psychiczny. Rannego zwierzęcia nie należy karmić, poić oraz, w miarę możliwości, przemieszczać. Może to utrudnić leczenie, np. opóźniając operację, jeżeli lekarz stwierdzi, że jej przeprowadzenie jest konieczne. Może się zdarzyć, że podczas spaceru spotkamy czworonoga, który będzie za nami szedł, jednak nie pozwoli się do siebie zbliżyć. Takie zachowanie należy interpretować następująco: „Zgubiłem się i nie wiem, co robić. Ludzie kojarzą mi się z bezpieczeństwem, ale mimo to boję się obcych”. Zwierzęta podejmujące takie interakcje najczęściej są (przynajmniej częściowo) oswojone. Można spróbować zwabić je jedzeniem lub zamknąć w ograniczonej przestrzeni (np. na klatce schodowej), po czym stopniowo przekonywać do obdarzenia nas zaufaniem. Jeżeli znaleziony przez nas pies ma na szyi obrożę z tzw. adresówką, kolejnym krokiem jest wykonanie telefonu do jego opiekunów. W innym przypadku należy zapewnić czworonogowi bezpieczeństwo i zwrócić się po pomoc do odpowiednich służb. Znalazłem psa i przyprowadziłem go do domu – i co dalej? W pierwszej kolejności należy zaopatrzyć się w obrożę, smycz i kaganiec (jeżeli pies jest niewielki lub nie potrafi chodzić na smyczy, wygodniejsze może okazać się użycie transportera). Przewiezienie znalezionego zwierzęcia do kliniki weterynaryjnej pozwoli ustalić, czy cierpi ono na jakieś choroby, czy nie ma żadnych złamań lub innych, niewidocznych na pierwszy rzut oka urazów, a także czy jest wykastrowane lub wysterylizowane. Lekarz weterynarii określi też, czy pies ma wszczepiony mikrochip, za pomocą którego możemy ustalić tożsamość jego opiekunów. W przypadku gdy obecność chipa nie zostanie stwierdzona, czworonóg może zostać uznany za bezdomnego. Wówczas należy zgłosić jego odnalezienie najbliższemu schronisku dla zwierząt. Możemy zrobić to samodzielnie lub poprosić o to pracowników kliniki, do której przywieźliśmy zwierzę. Placówka w pierwszej kolejności będzie starała się odnaleźć jego opiekuna. Jeżeli nikt się nie zgłosi, po odbyciu 2-tygodniowej kwarantanny pies najprawdopodobniej zostanie przeznaczony do adopcji. Tu pojawia się możliwość warta rozważenia. Osoby, które znalazły czworonoga, mogą wyrazić chęć jego zatrzymania i na ogół nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki scenariusz został zrealizowany. Nie podejmujmy jednak takiej decyzji pod wpływem emocji – dajmy sobie i zwierzęciu czas na ochłonięcie po niecodziennych przeżyciach. Mój czworonóg się zgubił – co robić? Jak znaleźć psa po chipie? Zaginięcia zwierząt domowych nie są niestety rzadkością. Niekiedy wiążą się z ucieczką zwierzęcia, innym razem są wynikiem uprowadzenia. Ta ostatnia okoliczność dotyczy w szczególności psów rasowych, które stanowią potencjalne źródło dochodu dla złodziei. Takie sytuacje są trudne do przewidzenia, nie da się im również w pełni przeciwdziałać. Można natomiast zabezpieczyć się na wypadek zaginięcia podopiecznego poprzez zastosowanie gadżetów umożliwiających jego odnalezienie lub identyfikację. Najskuteczniejszym narzędziem tego typu jest lokalizator GPS, który zazwyczaj umieszcza się w psiej obroży. Tak długo, jak długo nasz towarzysz ma na sobie nadajnik, możemy określić miejsce jego pobytu za pomocą technologii satelitarnej. Zasada działania jest taka sama jak w nawigacji samochodowej czy smartfonie. Lokalizator GPS jest często jedyną szansą na znalezienie czworonoga, który nie zgubił się, lecz został skradziony. Szczególnie polecanym narzędziem do ustalania tożsamości znalezionego psa jest mikrochip. Urządzenie umieszczane jest pod skórą zwierzęcia w gabinecie weterynaryjnym. Koszt zabiegu waha się w granicach 50–150 zł, natomiast sama procedura przypomina szczepienie. Lekarz nakłuwa skórę (najczęściej na szyi lub między łopatkami) i wprowadza pod nią mikrochip z unikalnym kodem cyfrowym. Taki numer rejestruje się w specjalnych bazach w internecie, przypisując go do danych opiekunów. Odczytanie tych informacji jest możliwe dzięki urządzeniom dekodującym, którymi dysponują zarówno służby mundurowe, jak i kliniki weterynaryjne na całym świecie. Należy pamiętać, że mikrochip jest skuteczny dopiero wówczas, gdy zostanie zarejestrowany. Przede wszystkim trzeba umieścić numer urządzenia w Ogólnopolskiej Bazie Danych Polskiego Towarzystwa Rejestracji i Identyfikacji, jednak warto również skorzystać z innych portali tego typu. Rejestracja w wielu bazach danych jest darmowa, niekiedy jednak wymagane jest wniesienie niewielkiej opłaty. Inną metodą na zabezpieczenie podopiecznego jest wyposażenie go w tzw. adresówkę. Najczęściej ma ona formę metalowego breloczka i przyczepia się go do obroży zwierzęcia. Po jednej stronie blaszki należy wygrawerować swoje dane kontaktowe (najczęściej numer telefonu). Co jeszcze możemy zrobić, gdy nasz towarzysz się zgubi? Niezwykle pomocne może być rozwieszenie plakatów w miejscach publicznych lub zamieszczenie ogłoszenia w mediach społecznościowych. Warto zilustrować taki anons zdjęciem czworonoga, a także podać najistotniejsze dane: imię psa; jego rasę i/lub wysokość w kłębie (np. do kolan); znaki szczególne (np. łata w charakterystycznym miejscu); czas i miejsce, gdzie pies był widziany po raz ostatni; nasze dane kontaktowe (przede wszystkim numer telefonu). Warto również zawrzeć w ogłoszeniu informację o usposobieniu czworonoga. Jeżeli pies boi się obcych lub przeciwnie – jest wobec nich bardzo przyjazny – wiedza potencjalnego znalazcy na ten temat może bardzo ułatwić udzielenie zwierzęciu pomocy. Inne działania, jakie warto podejmować w celu odzyskania podopiecznego, to zawiadomienie o zaginięciu okolicznych schronisk dla zwierząt oraz fundacji. Pracownicy i wolontariusze mogą nas powiadomić, gdy zwierzę zostanie dostarczone do ośrodka (np. przez straż miejską), lub nawet pomóc w czynnych poszukiwaniach. W dużych miastach często funkcjonują również lokalne grupy miłośników zwierząt, które chętnie przyłączają się do akcji ratowniczych, zwiększając zasięg wystawionego przez nas ogłoszenia. Czy można zapobiec zaginięciu psa? Stara zasada głosi, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Aby uchronić siebie i swojego czworonoga przed traumatycznymi przeżyciami, warto nie tylko zadbać o jego zachipowanie, lecz także zminimalizować ryzyko samego zaginięcia. W jaki sposób to zrobić? Naucz podopiecznego podstawowych komend. Szkolenie psa jest wyjątkowo istotne nie tylko, jeśli chodzi o jego posłuszeństwo, lecz także bezpieczeństwo. Najważniejsze komendy, które czworonóg powinien poznać, dotyczą chodzenia przy nodze i przybiegania na zawołanie. Niezależnie od tego, czy wybierzesz hasło „do mnie” czy „chodź tu”, upewnij się, że pies rozumie, czego od niego oczekujesz. Uczenie go komend jest procesem długotrwałym, lecz kluczowym w jego wychowaniu. Pamiętaj, by nagrodzić swojego towarzysza za każdym razem, gdy do Ciebie przybiegnie. Doskonale nadają się do tego psie przysmaki, takie jak PEDIGREE® Tasty Bites Chewy Cubes. Unikaj rozpraszaczy. Jeżeli idziesz na spacer z podopiecznym, który jest dopiero w trakcie szkolenia, pamiętaj, aby nie spuszczać go ze smyczy w miejscach, gdzie spodziewasz się wielu rozpraszających czynników. Inny pies zauważony w oddali, a nawet przejeżdżający w pobliżu autobus może stanowić dla niego bodziec do oddalenia się poza zasięg Twojego wzroku. Wybieraj więc miejsca ustronne lub zamień smycz na długą linkę. Dzięki niej umożliwisz czworonogowi swobodę poruszania się, a jednocześnie zachowasz nad nim kontrolę. Uważaj na hałasy. Wiele zwierząt boi się fajerwerków czy wyładowań atmosferycznych. Strach wywołuje u nich niepożądane, często trudne do opanowania reakcje, takie jak chowanie się w zamkniętych przestrzeniach, kulenie się, ale także biegnięcie przed siebie w celu znalezienia cichszego miejsca. W sylwestra lub w deszczowe dni (gdy występuje prawdopodobieństwo burzy) lepiej na wszelki wypadek nie spuszczać strachliwego psa ze smyczy. W przypadku gdy jego zachowania są wyjątkowo niepokojące, warto poradzić się behawiorysty lub lekarza weterynarii. Nie spuszczaj pupila z oczu. Pamiętaj, aby nie zostawiać swojego czworonoga np. pod sklepem, chcąc zrobić zakupy. Zwierzę może się czegoś wystraszyć i uciec, bądź zostać przez kogoś zabrane. Spacer jest wspólnym czasem psa i jego opiekuna, którego nie należy przerywać obowiązkami życia codziennego.
Porzucony pies — jak pomóc zwierzakowi, który z powodu ludzkiej bezduszności stracił dach nad głową? Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, co powinno zrobić, kiedy spotkają na swojej drodze bezdomnego czworonoga. Zwróciliśmy się z tym pytaniem do przedstawicieli Fundacji Viva!. Oto praktyczne porady, które pozwolą wam zapewnić bezpieczeństwo i ratunek zarówno sobie, jak i bezpańskiemu psu czy pomóc bezdomnemu psu? Czy rzeczywiście najlepszym wyjściem jest zabranie znalezionego zwierzaka do własnego domu? A może każdy tego typu przypadek powinniśmy zgłaszać stróżom prawa lub lokalnym władzom? Informacje, jakie możemy odnaleźć w internecie, bywają sprzeczne. Zadzwoniliśmy więc do osób, dla których pomoc zwierzętom to codzienność — Fundacji Viva!. Wyjaśniamy, dlaczego każdy porzucony pies powinien zostać zabrany do weterynarza i do kogo zadzwonić w pierwszej kolejności, kiedy trafiamy na samotnego czworonoga. Nie zawsze łapanie jest najlepszym rozwiązaniem! Porzucony pies — gdzie zgłosić znalezienie czworonoga? Znalazłem psa, gdzie zadzwonić? Jak informuje Katarzyna Rostalska z Fundacji Viva! dla znalezienie czworonoga należy zgłosić lokalnym, najbliższym fundacjom i stowarzyszeniom pomocy zwierzętom. A co w przypadku, kiedy w naszej okolicy nie ma żadnych tego typu organizacji?— Jeśli nie będzie w okolicy organizacji prozwierzęcych, trzeba zadzwonić do Urzędu Gminy i zgłosić sprawę. Do ich obowiązku należy pomoc bezdomnemu zwierzęciu, które przebywa na ich terenie — wyjaśnia Katarzyna Rostalska. Jak pomóc porzuconemu psu? Żeby pomóc porzuconemu psu, należy zamieścić ogłoszenia w mediach społecznościowych. Na Facebooku istnieje wiele grup, których członkowie zajmują się wymianą informacji o odnalezionych lub zaginionych czworonogach. Warto również rozwiesić w okolicy papierowe ogłoszenie ze zdjęciem. Jak podkreśla Katarzyna Rostalska, często mylimy bezdomne psy z zagubionymi. Im bardziej nagłośnimy sprawę, tym większe prawdopodobieństwo, że dotrzemy do zmartwionego właściciela, który poszukuje ukochanego pupila. Jesteśmy bezpośrednimi świadkami, jak ktoś np. wyrzuca zwierzaka z samochodu lub przywiązuje go do drzewa? O ile w żaden sposób nie zagraża to naszemu bezpieczeństwu, powinniśmy udokumentować zajście, np. robiąc zdjęcia lub nagrywając film. Porzucony pies w lesie — co robić?Każdego roku w okresie wakacyjnym media w całym kraju regularnie informują nas o przypadkach porzucania zwierząt przez nieodpowiedzialnych właścicieli. Wiele czworonogów zostaje przywiązanych do drzew w lesie i jeśli nikt nie odnajdzie ich na czas, umierają z głodu i odwodnienia. Porzucony pies w lesie — co robić? Kiedy znajdziemy porzuconego psa w lesie lub na ulicy, należy zadbać o jego bezpieczeństwo. Jednak nic na siłę: czasami działając w przeświadczeniu, że robimy coś dobrego, możemy tylko bardziej zaszkodzić lub narazić się na atak. — Jeśli da się zwierzę zabezpieczyć, to warto to zrobić, jeśli jednak pies jest agresywny lub ucieka, należy zostawić w go w spokoju. W miarę możliwości zapamiętać lub zapisać w telefonie dokładną pozycję zwierzęcia — podkreśla Katarzyna Rostalska z Fundacji Viva!. Znalazłem psa — co robić, jeśli chcę go zatrzymać?Znaleziono psa — co dalej? Jeśli znaleźliśmy psa i zdecydowaliśmy się go przygarnąć, to nie znaczy, że powinniśmy od razu zabrać go do domu. Jak już zostało wspomniane, czasem porzucony pies okazuje się zaginionym pupilem, na którego czeka kochająca rodzina. Porzucony pies, jak mu pomóc? Jeśli chcemy pomóc porzuconemu psu, musimy udać się do weterynarza. Pamiętajmy, że możemy zabrać go tylko w przypadku, kiedy jest oswojony i nie stwarza zagrożenia. Weterynarz sprawdzi, czy z czworonogiem jest wszystko w porządku oraz, czy został zachipowany — wówczas powinniśmy skontaktować się z właścicielem. W przypadku braku chipa koniecznie nagłośnijmy sprawę w internecie oraz za pomocą rozklejanych ogłoszeń. Przedstawicielka Fundacji Viva! podkreśla, że przyjęcie pod swój dach czworonoga to poważna decyzja, której nie należy podejmować pod wpływem impulsu. Nawet jeśli finalnie porzucony pies znajdzie się w naszym domu, nie zwalnia nas to z obowiązku zgłoszenia sprawy do Urzędu Gminy z adnotacją, że czworonóg zamieszkał z nami. Pamiętajcie, że zaginiony lub porzucony pies może potrzebować leczenia, lub specjalistycznej pomocy, którą będą mu w stanie zapewnić tylko doświadczone osoby! ZOBACZ ZDJĘCIA PSÓW:fot. HeyouRelaxPorzucony pies nie zawsze pozwoli nam do siebie podejść. fot. IgorShubinKażdy bezdomny lub porzucony pies powinien zostać zgłoszony do Urzędu Gminy. fot. ddzphotoPies potrzebuje wiele czasu i troski, dlatego warto zastanowić się dziesięć razy, zanim zdecydujemy się na przygarnięcie bezdomnego czworonoga. ZOBACZ TEŻ:Dlaczego pies goni swój ogon? Odpowiedź może zaskoczyćCzego pies nie może jeść? Nie karm tym swojego psaCzy pies może jeść chleb? Sprawdź, czy mąka szkodzi twojemu psuDuży pies w domu. Wady i zalety posiadania psa w rozmiarze XXLGłuchy pies w domu. Jakie są objawy i jak leczyć głuchotę u psa?
Takim sytuacjom zawsze towarzyszy wiele emocji, a wśród sympatyków czworonogów pojawiają się burzliwe dyskusje. Niestety porzucanie zwierząt wcale nie jest rzadkością. Apogeum zostawiania psów i kotów przypada zwłaszcza na okres wakacyjny i świąteczny. Dlatego powinniśmy dokładnie i kilkukrotnie przemyśleć decyzję o przygarnięciu psa. Bo chociaż czworonogi niewątpliwie dostarczają nam ogromnej radości, uczą wielu rzeczy, a przede wszystkim stają się naszymi najlepszymi przyjaciółmi, to niezaprzeczalnie opieka nad nimi wiąże się z obowiązkami. W wielu schroniskach można usłyszeć szokujące informacje, kiedy to opiekunowie zostawili psy w lesie czy przywiązali do drzewa lub skatowali zwierzę – takich zgłoszeń są tysiące, a nie powinno być ich wcale. Zostawili psy w lesie i chcieli uciec 24 listopada na oficjalnym fanpage’u Schroniska w Krzesimowie pojawił się wpis apelujący o znalezienie osób, które porzuciły dwa małe pieski i przywiązały je do drzewa. Sprawcy po pozostawieniu psów uciekli. Pracownicy schroniska zdążyli jednak zauważyć samochód, którym się poruszali. Dzisiaj, przed godziną 14 przywiązano w lesie w Krzesimowie dwa małe młode pieski. Na pewno mieszkały w domu bo są zadbane i nie boją się ludzi. Bordowy Opel na tablicach LUE. Czy ktoś kojarzy te psiaki, lub ludzi z takim autem, którym nagle zniknęły dwa małe pieski? Proszę o wiadomość w komentarzach lub na priv – taki post pojawił się na oficjalnej stronie schroniska (pisownia oryginalna). Pracownicy organizacji apelują do mieszkańców Świdnika i okolic o uchwycenie sprawców porzucenia dwóch małych piesków w lesie. Na szczęście czworonogi zostały w porę zauważone i dzięki temu uratowane. Warto wspomnieć, że psy, które są porzucane w lesie, często też przywiązywane do drzewa na krótkiej smyczy, są zdane tylko na siebie. Sprawca często pozostawia zwierzę bez wody i jedzenia, a zatem szanse na ich przeżycie są zerowe. Według Ustawy o ochronie zwierząt porzucenie psa czy kota jest przestępstwem. Porzucenie to forma znęcania się nad zwierzęciem, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do dwóch lat. Mamy nadzieję, że szybko uda się odnaleźć sprawców, a psom nowy i kochający dom. Źródło:
BUTIK Dla właścicieli i hodowców Dla lekarzy weterynarii Dla urzędów Dla schronisk i organizacji Załóż konto Logowanie Znalezione Dodano: 2021-05-27 Bestwina Kotka bardzo mila i przyjazna dla ludzi, na zdjęciu ma szelki założone przeze mnie, znalazłam ją bez. Kot błąkał sie pod sklepem dino w Bestwinie od kilku dni. Znaleziony: 2021-05-27 Dodano: 2021-05-26 Gąski Duży,czarny,młody Znaleziony: 2021-05-26 Dodano: 2021-05-26 Kielce Szaro czarny Znaleziony: 2021-05-25 Dodano: 2021-05-24 Tarnobrzeg Biały kot w średnim wieku z rudymi "plamami" z licznymi zadrapaniami na szyji Znaleziony: 2021-05-24 Dodano: 2021-05-22 Chropaczów Srebrno rudy Znaleziony: 2021-05-22 Dodano: 2021-05-22 Mikołów-Bujaków czarny z jasnymi łapami Znaleziony: 2021-05-21 Dodano: 2021-05-22 Karwia Starszy laciaty Biegal po plazy, bal sie burzy. Przyszedł za nami na Walowa 1,ale uciekl gdzies dalej Znaleziony: 2021-05-22 Dodano: 2021-05-19 Zawiercie czarny Znaleziony: 2021-05-19 Dodano: 2021-05-19 Garlica Murowana Czarny kotek z małą ilością białego na dole szyi. Przyjazny człowiekowi Znaleziony: 2021-05-17 Dodano: 2021-05-17 Gdynia Właśnie jadę w Gdyni autobusem 27 i na ul. Kcynskiej wsiadł sam taki pies i jedzie w stronę Karwin. Kierowca Ciapkowa na wysokości ul. Anyżowej przechwycił ode mnie psa i zabrał go do Ciapkowa Kogo?? Znaleziony: 2021-05-17 Dodano: 2021-05-16 Tychy Od kilku dni siedzi pod klatką. Stary, nie wiem jakiej płci. Z czarną bróżka, ciemne umaszczenia, kremowy od spodu.. pies godzinami przesiaduje w 1 miejscu, na osiedlu k. Znaleziony: 2021-05-14 Dodano: 2021-05-16 Giedajty Czarna sunia średniej wielkości, bardzo łagodna i przyjaźnie nastawiona do ludzi, bez czipa, bez obroży. Przyszła na posesję za dziećmi.;) Czeka na swojego Pana. Znaleziony: 2021-05-10 Dodano: 2021-05-14 Brenna Nie jestem 100% pewna ale kicia wygląda na dachowca, kotka jest bardzo ufna, nie wyglądała jakby była wygłodzona, bardzo zadbana Znaleziony: 2021-05-12 Dodano: 2021-05-14 Wrocław Piesek pelufo biały w brązowe łatki Znaleziony: 2021-05-14 Dodano: 2021-05-12 Warszawa mały pekińczyk chyba Znaleziony: 2021-05-12 Dodano: 2021-05-12 Kwidzyn biały w czarno brązowe łaty. krótki ogonem malutki Znaleziony: 2021-05-12 Dodano: 2021-05-12 Koszalin krótszy puchaty ogon, dłuższą szara sierść, głowa wielkości 4-miesięcznego kociaka, łyse obszary w okolicy podgardla Znaleziony: 2021-05-11 Dodano: 2021-05-06 Warszawa Pies w typie greyhound/charta bez żadnego opiekuna przebiegł ul. Badylarską od strony al. Jerozolimskich w stronę Środkowej/Szyszkowej. Przebiegł przez tory WKD i pobiegł dalej ulicą Badylarską. Nie dał się złapać. Ma obrożę w niebieskim kolorze i adresówkę. Znaleziony: 2021-05-06 Dodano: 2021-05-04 Toszek Mała ciemna Znaleziony: 2021-05-04 Dodano: 2021-05-03 Sopotnia Wielka Pies błąkał się po lesie. Widziany po raz pierwszy Został zabezpieczony Znaleziony: 2021-05-03 Dodano: 2021-05-03 Zamarte Strasznie bojaźliwy piesek, sięga do kolana, błąka się od kilku dni, sierść dłuższa, maść ala czarna podpalana. Znaleziony: 2021-05-01 Dodano: 2021-05-03 Łask znalezione w lesie w Kolumnie dwa szczeniaczki Znaleziony: 2021-05-03 Dodano: 2021-05-03 Warszawa Znaleziono Pana Kota. Przychodzi do domu w rejonie kabat. Prosi o jedzenie i wpuszczenie, jednak z uwagi na już obecnego w domu dość dzikiego kota nie ma możliwości ich jednoczesnego przebywania. Kot ewidentnie udomowiony. Myślę, że komuś uciekł. Znaleziony: 2021-05-03 Dodano: 2021-05-02 Okuninka szaro-siwy Znaleziony: 2021-05-02 Dodano: 2021-04-30 Narzym pies w wieku ok. 5 lat jest niewidomy mało co słyszy kolor czarny podpalały waga 17 kg .Na pewno wyrzucony w lecie na pewną śmierć .szukam właściciela nie po to aby oddać psa ale spojrzeć draniowy w oczy ????????? Znaleziony: 2021-04-17 Dodano: 2021-04-29 Warszawa Kundelek, z obrożą skórz. i przeciwkleszczową. jest nieufny. Nieduży z białym pyszczkiem. Nie można sprawdzić obroży czy jest kontakt do właściciela. Od kilku godz. biega przy ul. Winorośli i Poetów (osiedle Winnica), do lasku miejskiego i znowu wraca. Znaleziony: 2021-04-29 Dodano: 2021-04-29 Ruda Slaska Maly bialy Znaleziony: 2021-04-29 Dodano: 2021-04-24 Poznań Jak na zdjęciu. Znaleziony: 2021-04-24 Dodano: 2021-04-24 Góra piesek wygląda na dorosłego samca, jest bardzo przybrudzony, zaniedbany, szelki w których go znaleźliśmy są mocno zniszczone, piesek posiada rany lub znamię blisko nasady ogona. Znaleziony: 2021-04-24 Dodano: 2021-04-23 Rzemień Dodatkowy piaty pazur. Znaleziony: 2020-12-30 Zaufali nam: Prosimy o wpisanie danych:: × W czym możemy pomóc?
Psa znalazłem uwiązanego do drzewa. Ktoś zastrzelił go z dubeltówki! Miał dziurę w karku - rozpacza Jan Mieczkowski, właściciel zabitego zwierzęcia. Ktoś zabrał owczarka niemieckiego z jego posesji, po czym z zimną krwią zastrzelił w paroma dniami grajewska prokuratura umorzyła dochodzenie w sprawie makabrycznego wydarzenia, do którego doszło w nocy 23 marca w Kownatkach (gm. Radziłów). Powodem takiej decyzji jest brak dowodów, wskazujących Nikomu nie zostały postawione zarzuty - przyznaje Ryszard Resztak z Prokuratury Rejonowej w Grajewie. Jan Mieczkowski twierdzi jednak, że wie, kto zastrzelił psa. Jego zdaniem, winny jest jeden z mieszkańców Kiedy pies zginął, najpierw pytałem brata, czy go nie wziął. Okazało się, że nie. To na pewno sąsiad, który jest myśliwym - mówi 30-letni rolnik z Kownatek. - Potem patrzę, a jego samochód leci z lasu, więc poszedłem za śladami. Na miejscu zobaczyłem leżącego na ziemi zastrzelonego psa! Zgłosiłem to na pokazuje zdjęcia martwego psa, które zrobił telefonem komórkowym jeszcze tego samego dnia w lesie. Wyraźnie widać na nich zbroczone krwią do mężczyzny wskazanego przez Mieczkowskiego. Twierdzi stanowczo, że psa nie zastrzelił. - Zrobię sprawę temu człowiekowi, bo chce ze mnie zrobić kozła ofiarnego! - krzyczy. - Jak miałbym zabrać psa? Przecież ile on waży! Jestem strażnikiem w kole łowieckim i już dawno powiedziałem sobie, że na tym terenie żadnego kłusownictwa nie będzie. Ja wtedy nawet nie miałem pozwolenia na w środę w papierowym wydaniu łomżyńskiej Gazety Współczesnej
znalazłem psa w lesie