a my choinki nie mamy tu. Piosenka: 1. My aniołki tutaj w niebie cichutko siedzimy i o pięknej choineczce tak sobie marzymy. Ref. Choinka, choineczka, tu bombka, lampeczka. Choinka, choineczka, na czubku gwiazdeczka. 2. Bez choinki, tutaj w niebie, jest nam bardzo smutno. Może ktoś nam ją przyniesie, chociażby malutką. Ref.: Choinka
Taternik wchodzi na swój szczyt. A wnętrze twe niech będzie. Szczytem moich marzeń. Tu jestem w niebie. Tu jestem w niebie. Tu jestem w niebie. Tu jestem w niebie. A kiedy nad ranem. Słońce cię rozbiera dla mnie.
W niebie spotyka pięć osób, które miały znaczący wpływ na jego życie, w różnych jego etapach. Każda z tych spotkanych przez niego osób nauczy go jednej rzeczy, która pomoże mu zrozumieć sens życia, lepiej zrozumieć siebie i przede wszystkim pogodzić się z samym sobą. Autor przedstawia nam swoją własną wizję nieba.
Julcia i Weronika są już ze swoją mamusią w niebie. "Śpijcie aniołki wiecznym snem" Sylwia Sitka-Czerniak. Amadeusz Calik. 2021-07-07 11:41. Czy ten artykuł był ciekawy? Podziel się nim!
Aniołki to niewielka dzielnica Gdańska leżąca na północ od gdańskiego Śródmieścia. Ma charakter typowo mieszkalny, znajduje się tu wiele terenów zielonych i rekreacyjnych, a zabudowa jest wyjątkowo zróżnicowana: od starych kamienic, poprzez domki jednorodzinne aż do bloków z wielkiej płyty i nowoczesnych inwestycji deweloperskich.
Makabra w Grębiszewie. Aniołki są już w niebie z tatusiem. Prokuratura zdradza nowe fakty. Alicja Franczuk. 2021-08-05 17:33. Tutaj zamieszka Donald Tusk, gdy zostanie premierem. Pilnie
. Streep, Thompson i Pacino w jednej produkcji. Ekranizacja legendarnej sztuki. Kilka bardzo ludzkich historii w zaatakowanym przez AIDS Nowym Jorku lat 80. Plus anioły i ich tajemne plany. Przypominamy wyjątkową miniserię HBO z 2003 roku. Mam niejasne wspomnienie, że kiedyś nagrywałam późnym wieczorem lub nocą "Anioły w Ameryce" na wideo z telewizji – i równie niejasne wspomnienie, że nie obejrzałam wtedy wszystkich odcinków. Coś mnie odciągnęło? Nie było czasu? A może po prostu jako nastolatka zderzyłam się z tą produkcją, która chyba jednak bardziej trafia do dorosłego widza? Ostatnio, już z większą świadomością, nadrobiłam w całości sześcioodcinkową miniserię. I jeszcze się po niej do końca nie pozbierałam. Skoro ta telewizyjna adaptacja nagrodzonej Pulitzerem dwuczęściowej sztuki Tony'ego Kushnera, nakręcona przez Mike'a Nicholsa, dziś robi tak piorunujące wrażenie, trudno mi sobie wyobrazić, co działo się w 2003 roku, kiedy wielkie filmowe nazwiska na telewizyjnych ekranach nie były jeszcze czymś powszechnym. Mogę sobie najwyżej próbować przybliżyć skalę zachwytów, choćby przez sprawdzenie, że "Anioły w Ameryce" dostały pięć Złotych Globów i jedenaście nagród Emmy. Wydaje nam się dziś, że wydarzenie stanowią Emma Thompson w "Roku za rokiem", Al Pacino w "Hunters" czy Meryl Streep w "Wielkich kłamstewkach". Tymczasem w "Aniołach w Ameryce" są wszyscy troje, a do tego między innymi Mary-Louise Parker (potem "Trawka"), Justin Kirk (też "Trawka", a niedawno choćby "Kidding"), Jeffrey Wright (Bernard z "Westworld"), Ben Shenkman (później na przykład "Billions") czy Patrick Wilson ("Fargo"). Wielowątkowość w miniserialu Anioły w Ameryce Nie zamierzam tu analizować wszystkich warstw tej opowieści ani zagłębiać się w symbolikę, bo ten tekst musiałby przybrać formę książki z przypisami (i takie o dziele Kushnera i jego realizacjach scenicznych czy ekranowych oczywiście powstają). Spróbuję tylko zebrać parę wątków i jakoś ułożyć sobie w głowie, w czym tkwi siła tej opowieści w wersji HBO. A przy okazji zachęcić tych, którzy dotąd po miniserię Nicholsa nie sięgnęli. Nowy Jork, połowa lat 80. Epidemia AIDS i czasy Reagana. Na pierwszym planie Prior (Kirk) i jego partner Louis (Shenkman), porzucający Priora wobec wyzwań, jakie niesie diagnoza o zakażeniu. Ten dramat poczucia winy i porzucenia to tylko jeden, najbardziej realistyczny aspekt tej historii. Podobnie jak cały wątek dyskryminacji i choroby, bardzo ważny, jednak nie należy sprowadzać "Aniołów w Ameryce" do tej kwestii. Mamy tu jeszcze mormońskie małżeństwo. Nieszczęśliwe, bo Joe (Wilson) to republikański gej udający, że jest hetero, a tkwiąca w takim związku Harper (Parker) próbuje sobie radzić za pomocą środków uspokajających. Jest i postać z życia wzięta, chociaż mocno zdemonizowana – grany przez Pacino mentor Joego, adwokat Roy Cohn, bigot ukrywający homoseksualizm, a w biografii mający choćby osławioną komisję McCarthy'ego i proces Rosenbergów. Anioły w Ameryce, czyli w niebie i na ziemi O ile Cohn byłby może diabłem tej historii, ale nie w dosłownym sensie, o tyle pojawiają się tu też postacie z innego porządku. Duchy przodków Priora (w tych stosunkowo małych rolach Michael Gambon i Simon Callow), zjawa Ethel Rosenberg (jedna z ról Streep). No i oczywiście anioły, przede wszystkim ten odpowiedzialny za kontynent północnoamerykański (jedna z ról Thompson). Oprócz wątku społecznego i psychologicznego mamy to bowiem coś w rodzaju tragifarsy biblijnej. Otóż walczącego z chorobą Priora nawiedzają wizje, w których jest on nawiedzanym przez anioła prorokiem, mało patetyczną wersją Jakuba, z walką i drabiną do nieba włącznie. Przy całym komizmie tych scen nie brakuje tu poważnych monologów o ludzkiej kondycji w świecie, który Bóg porzucił, a ludzie swoją niemożliwą witalnością doprowadzili na skraj apokalipsy. Nastrój "Aniołów w Ameryce" potrafi się zresztą zamieniać nawet nie co scenę, a co linijkę dialogu. Od ironicznych i autoironicznych uwag, trochę jak z nowojorskich komedii Woody'ego Allena, a nawet od slapsticku miniseria przechodzi płynnie do sytuacji ludzi umierających na AIDS, dyskryminacji rasowej i seksualnej, analiz różnych wyznań religijnych i wyborów politycznych, wizji toksycznych relacji międzyludzkich. Bohaterowie bywają irytujący, ale przez to bardzo ludzcy – nawet ci, którzy ludźmi nie są. Z tak napisanymi złożonymi rolami cuda robią zwłaszcza Streep i Pacino, chociaż świetnie wypada też cała reszta. Streep i Thomson należy docenić dodatkowo, bo grają tu po kilka bardzo różnych ról, czasem takich, w których aktorek nie można rozpoznać. Magia teatru i filmu w serialu Anioły w Ameryce Widać, że "Anioły w Ameryce" to źródłowo sztuka teatralna i twórcy miniserialu musieli znaleźć sposób, żeby to, co działa na scenie, działało też na ekranie. Nadal jest dużo scen jeden na jeden, długich monologów, a tam, gdzie w teatrze wszystko było raczej umowne, włączono efekty specjalne, które może nieco się zestarzały, ale to wcale nie przeszkadza, wręcz podkreśla umowność właśnie i symboliczność pewnych scen czy rekwizytów. Jest tu też umowność filmowa, choćby w uzupełnianiach monologów postaci wizualnymi dodatkami w formie obrazów czy filmów dokumentalnych. Teatralność dobrze zresztą łączy się z przemieszaniem konwencji, które jest jednym z czynników decydujących o wielkości tej miniserii. Nie należy traktować pewnych zdarzeń czy ludzi w pełni poważnie, zresztą bohaterowie też podchodzą do samych siebie z rewelacyjnym dystansem. A przy tym emocje są tu jak najprawdziwsze, a poza wieloletnimi relacjami tworzą się nowe, zaskakujące, genialne – na przykład ta między Priorem a "matką kochanka jego byłego kochanka" (kolejny raz Streep). Anioły w Ameryce – ludzki los się nie starzeje Przy całym czarnym humorze i opowiadaniu o trudnej dla mniejszości dekadzie w historii Stanów Zjednoczonych "Anioły w Ameryce" okazują się moralną przypowieścią. Taką o nieco nieudanym proroku, który nie chce zrywać podłogi, pod którą ukryto "święte utensylia", bo nie chce stracić kaucji za mieszkanie. Ale też taką o wybieraniu życia mimo wszystko. To miejscami humorystyczna, celowo przerysowana, ale pod spodem głęboko egzystencjalna historia o poszukiwaniu tego, co najbardziej ludzkie i najistotniejsze: woli przetrwania, przebaczenia, bycia z innymi. Prawie trzy dekady od broadwayowskiej premiery (w 1993 roku; sztuka powstała kilka lat wcześniej i była wystawiana poza Broadwayem) i prawie dwie dekady po premierze miniserialu HBO "Anioły w Ameryce" to nadal wyjątkowa, słodko-gorzka i śmieszno-smutna opowieść o ludzkich zmaganiach na wielu płaszczyznach. Rzecz obowiązkowa i niewątpliwie kultowa. Anioły w Ameryce oglądać można na HBO GO Al Pacino, Anioły w Ameryce, Emma Thompson, Jeffrey Wright, Justin Kirk, Kultowe seriale, Mary-Louise Parker, Meryl Streep, miniseriale, Patrick Wilson, serial Anioły w Ameryce, seriale, seriale HBO
1. They did not have Christmas tree angels for Christmas, no one remembered the Christmas tree for them. They looked at each other, they drilled a hole in the sky Chorus: Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! 2. They caught the biggest Christmas tree behind the top, they attached a very long line to it and they pulled her upstairs through this hole, in a hole in heaven Chorus: Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! 3. Stood the Christmas tree in the middle of the sky, ruled angels that you should dress her up, so they jumped through this hole for nut for squirrels Chorus: Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! 4. They would like to burn a Christmas tree candles, Saint Florian - the fireman grabbed his head: "Mother of God, Mother of God! They want to fire me in heaven. " Chorus: Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! 5. He looked at the Christmas tree, Saint Florian - a fireman Instead of candles, the stars were ordered by the candles. And Saint Florian sang with angels "Gloria! Gloria! Glorija! Glo.. Chorus: Oh, ho, ho! Oh, ho, ho! Oh, ho, ho!
Cytaty o aniołachNajlepsze cytaty o aniołachCytaty AniołyKliknij w wybrany cytat, aby go skopiowaćNajlepsze cytaty o aniołachPrzygotowałam dla Was duża kolekcję najlepszych cytatów o aniołach. Poniżej znajdziecie najlepsze sentencje, które są czasami pozytywne a czasami smutne. Znajdziecie też piękne aforyzmy, inspirujące hasła oraz motywujące złote się nimi ze swoimi w wybrany cytat, aby go skopiować“Poprawnie postawione pytanie brzmi: czy ja wierzę w diabły. Tak, wierzę. To znaczy, wierzę w istnienie aniołów i wierzę, że niektóre z nich przez nadużycie swej wolnej woli stały się wrogami Boga i, w następstwie tego, naszymi wrogami. Anioły te możemy nazywać diabłami.”– Clive Staples Lewis“Demony to anioły, które się zeświniły z pychy.”– Piotr Pawlukiewicz“Anioły są wiecznie ulotne zwłaszcza te w Bieszczadach nas też czasami nosi po ich anielskich śladach One nam przyzwalają i skrzydłem wskazują drogę i wtedy w nas się zapala wieczny bieszczadzki ogień.”– Adam Ziemianin“Anioł, posłannik, to duch czysty i spokojny, który prosto jak rozkaz Boży ku dobremu idzie.”– Narcyza Żmichowska“Otrzymaliśmy kilka swoich najlepszych wyników, pozwalając szaleńcom biegać tam, gdzie nawet aniołowie stąpać się bali.”– Henry Ford“Anioły przecież nie umierają… – Janusz Leon Wiśniewski“Anioły mają ciała. Malowali je dawni malarze oglądali na własne oczy święci (…) Wiedzieli że anioł jest istotą niebiańską ale oglądali je tak wyraziście ponieważ cały świat który ich otaczał postrzegali w całej jego materialności jaka nadana mu została w dniu stworzenia – Julia Hartwig“Człowiekowi człowiek wciąż jeszcze jest bliższy aniżeli anioł.”– Gotthold Ephraim Lessing“Głupiec biegnie tam, gdzie anioły boją się stąpać.”– Alyson Noël“Anioły pojawiają się w różnych przebraniach.”– Luanne Rice“Bóg dał kapłanom taką moc, jakiej nie użyczył ani aniołom, ani archaniołom: tym, co mieszkają na ziemi, zlecił, by szafowali tym, co jest w niebie.”– Jan Chryzostom“Każdy dzień w szafie oznacza, że jakiś anioł traci skrzydła.”– Gabrielle Solis“Anioł nigdy nie upada. Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie. Człowiek upada i powstaje.”– Fiodor Dostojewski“Co gdybyśmy mieli pomysły, które mogą żyć własnym życiem? Gdyby pewnego dnia, nasze sny już nas nie potrzebowały? Kiedy to nadejdzie, i przyjdzie na nas czas, będzie to uznawane. Czas aniołów.”– Doktor Who“Mama stała się dla niego [Jimiego] aniołem. Powiedział mi, że jest pewny, iż jest aniołem i podąża za nim krok w krok.”– Leon Hendrix“Posłańcy boga… ci, którzy obwieszczą dzień sądu ostatecznego nie są ani bogami, ani ludźmi. Nazywamy ich aniołami.”– Kaori Yuki“Anioły przyjmują postać odpowiadającą naszym wyobrażeniom. Są żywą myślą Boga. Dlatego przystosowują się do naszego sposobu widzenia świata.”– Walkirie“Czasem człowiek musi przejść przez piekło, by zmienić się w anioła.”– Agnieszka Lisak“Każdy ma taki wewnętrzny głos, który mu podpowiada. Jedni twierdzą, że to Anioł Stróż, inni że szatan, a ja wiem, że to głos mojej żony. Wiele jej zawdzięczam. Bez jej pomocy nie dałbym sobie rady, nawet tekstu uczy się ze mną. Tylko patrzeć, jak wskoczy na moje miejsce.”– Krzysztof Respondek“Zdawało się, że siedzą na nich dziewczęta, być może anioły. Anioły są jednak zazwyczaj przedstawiane w bardziej kompletnej garderobie.”– Douglas Adams“Ucz się tańczyć, w przeciwnym razie nie będą aniołowie wiedzieć, co z tobą począć, człowiecze!”– Aureliusz Augustyn z Hippony“Gdyby w kobiecie nie panował anioł razem z diabłem, nie byłaby interesująca.”– Józef Maciejewski“Stopy krwawią, jestem brudem pod paznokciem twym I chciałabym być niewidzialna Anioł stróż opuścił mnie Jedyny podmiot zdarzeń – ja… – Katarzyna Nosowska“Anioły nie muszą widzieć, aby wiedzieć, w przeciwieństwie do ludzi, którzy nawet widząc– nie wiedzą.”– Dorota Terakowska“Na główce od szpilki tańczą dla mnie anioły.”– Rozpustnik“Nadjeżdża po niebie wóz, zostawił woły, szybko jedzie, trzaskając z szorstkich biczów osi co się wbiła w przyrodzenie wozu i wyszła drugą stroną, w dole i w górze anioły, po prawej i po lewej anioły.”– Angela Marinescu“Mama powiedziała mi, że każdy ma swojego anioła. Każdy ma i będzie go miał.”– Ryszard Riedel“Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.”– Antoine de Saint–Exupéry“Przy takim draniu jak ja, to każdy wychodzi na anioła.”– Artur Kulczycki“Anioły są tylko pretekstem do pokazywania świata, którego nie widać bezpośrednio za oknem, ale który istnieje na pewno. Jest to świat międzyludzkich relacji, uczuć i wartości mi bliskich, jak pogoda ducha, śmiech i życiowy dystans. Anioły dają także szansę ucieczki od opisywania otaczającej nas rzeczywistości, która mnie nudzi i nie znajduję w niej bezpośrednio szczególnych bodźców do pracy.”– Artur Więcek“Szatanem jestem złym, aniołem z aureolą.”– Dżem“Trwam nadal w upojeniu (…). Zaczynam wierzyć, że bywają anioły przebrane za mężczyzn, przebywające jakiś czas na ziemi, aby pocieszyć i pociągać za sobą ku niebu biedne, zmęczone i strapione dusze, bliskie zatraty.”– George Sand“Aniołowie w każdym zakątku królestwa łączą się w podziwie i radują z ukońćzenia tego wspaniałego dzieła wedle naszych pragnień!”– Chulalongkorn“Nie jestem, oczywiście, aniołem. Nie mam skrzydeł, ale czczę Kodeks karny. To moja słabość.”– Ostap Bender“Gdyby nam jakiś anioł opowiedział coś ze swej filozofii, sądzę, że niektóre zdania brzmiałyby tak, jak 2 x 2 = 13.”– Georg Christoph Lichtenberg“Wszystko, co dzieje się pomiędzy człowiekiem, a jego Aniołem, jest prywatną, niezwykle intymną sprawą, o której nie wolno opowiadać innym. Zwierzanie się obcym i cudowność tajemnicy wykluczają się nawzajem.”– Tam, gdzie spadają anioły“Lecą anioły, lecą demony, wieczny wyścig o duszę trwa.”– Daab“Lubię anioły, ponieważ chronią mnie i moją córkę. Mam na myśli jej ojca.”– Courtney Love“Człowiek, który ma dzieci, nie potrzebuje aniołów.”– Graham Masterton“Kiedy boimy się, że umrze ktoś bliski, oczekiwanie ciągnie się bez końca. W powietrzu roi się od demonów. Anioły zmagają się z nimi co sił, ale czasem ponoszą klęskę – prawdę mówiąc przegrywają dość często.”– Frida“Nie wierzę w Piekło, nie wierzę w Niebo, ale na pewno wierzę w Anioły.”– Max Payne“Głupcy walczą tam gdzie, anioła mrozi strach Znasz ich losy, pełne zgrozy – nie ukażesz żadnego.”– Bob Dylan“Czy dwa anioły, leżąc, są w stanie stykać się grzbietami? Jeśli nie, jakże muszą zazdrościć nam, ludziom.”– Kamila Shamsie“Człowiek nie jest aniołem, ale winien być istotą kulturalną.”– Adolf Rudnicki“Moje miasto mym aniołem, Moje miasto moje plany.”– Jeden Osiem L“Są aniołowie mający szatańskie pomysły, są szatani mający anielską cierpliwość.”– Lech Nawrocki“Tylko upadły, najmilsi, może z upadłym się zmagać, boć trzeba w tej samej przepaści siedzieć, aby wojnę prowadzić, tylko więc anioł upadły upadłego anioła pokonać może, jakaż wielka to prawda, mili moi, jakaż to nauka subtelna, jaka pociecha dla dusz waszych strapionych, jakie światło na zagubionym waszym gościńcu… – Leszek Kołakowski“Trzeba żyć jak nowo narodzony anioł, jak kobieta, która kocha, lub jak człowiek, który ma umrzeć.”– Maurice Maeterlinck“Jeśli boisz się śmierci i trzymasz się kurczowo życia, to widzisz jak demony ci je wyrywają, ale jeśli pogodzisz się ze śmiercią, to demony staja się aniołami, które uwolnią cię od życia na ziemi.”– Ludwig Erhard“Głupcy biegną tam, gdzie aniołom strach nogi wiąże(…) lepiej być głupcem niż aniołem.”– Tudor“Anioły (…) zobaczyć może tylko ten, kto wpuścił do swego życia światło i zerwał pakt z ciemnością.”– Walkirie“Skoro tak niewiele wystarczyło zbuntowanym aniołom, by zmienić żar uwielbienia i pokory w żar pychy i buntu, cóż powiedzieć o istocie ludzkiej?”– Umberto Eco“Człowiek nie jest ani aniołem ani bydlęciem; nieszczęście w tym, iż kto się chce wspiąć do anioła, spada do bydlęcia.”– Michel de Montaigne“Jaka właściwie jest różnica między anielskimi łzami, a aniołami z łez?”– Jostein Gaarder“Niełatwo żyć z dwoma aniołami na karku. Tyle się wtedy widzi cudzego bólu, głupoty, tyle się próbuje zrobić, ocalić niemożliwych do ocalenia, uleczyć niemożliwych do ocalenia.”– Hanna Kowalewska“Ptaki rozkładają skrzydła w locie; z aniołami musi być tak samo.”– Jerzy Pilch“Anioły są tylko pretekstem do pokazywania świata, którego nie widać bezpośrednio za oknem, ale który istnieje na pewno. Jest to świat międzyludzkich relacji, uczuć i wartości mi bliskich, jak pogoda ducha, śmiech i życiowy dystans. Anioły dają także szansę ucieczki od opisywania otaczającej nas rzeczywistości, która mnie nudzi i nie znajduję w niej bezpośrednio szczególnych bodźców do pracy.”– Artur Więcek“Jeden świt, żeby wznieść się ponad mrok… Śpij aniele mój, może sen uchroni cię przed moim złem.”– Hunter“Niektórzy twierdzą, że anioły to istoty nadprzyrodzone obdarzone skrzydłami. Ale może to zwykli ludzie (…), którzy przynoszą nam radość.”– Regina Brett“Nie maluję aniołów, bo ich nigdy nie widziałem.”– Gustave Courbet“(…) Choć ludzie nie są aniołami, mogą, prowadzeni przez wyższą siłę, ratować lub przemieniać życie innych. Podobnie nasi bliscy zmarli nie stają się aniołami w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, ale mogą nas chronić, dawać nam wsparcie i pociechę, kiedy ich potrzebujemy, a nawet ocalić nasze życie.”– Theresa Cheung“Zniszczę każdy mur, zniosę każdy ból, Na anioła skrzydłach po ciebie wzbije się.”– Verba“Anioły nie istnieją. Nikt nie ma nad głową aureoli. A jeśli ma, to zakrywa tylko rogi.”– Belle Aurora“Złote chwile w strumieniu życia przemykają mimo nas, a my widzimy tylko piasek. Przybywają do nas anioły, a my dowiadujemy się o nich, kiedy odeszły.”– Ralph Waldo Emerson“Anioły nie powinny przecież cierpieć.”– Kim Harrison“– Śnieg jest bardzo piękny, prawda? Czysty, niczym nie skalany… – … i zimny! – Jak ręka anioła zemsty.”– Victor Freeze“A niebo zostawmy im – Aniołom oraz wróblom.”– Heinrich Heine“Aniołowie, aniołowie biali, na coście to tak u żłobka czekali, pocoście tak skrzydełkami trzepocąc płatki śniegu rozsypali czarną nocą?”– Krzysztof Kamil Baczyński“Nadchodzą. Anioły idą po ciebie. Ale posłuchaj, od tego może zależeć twoje życie. Nie mrugaj. Mrugniesz i jesteś martwa. Są szybcy. Szybsi niż myślisz. Nie odwracaj się. Nie rozglądaj się. I nie mrugaj. Powodzenia.”– Doktor Who“Wyobraź sobie anioła, a zaraz poczujesz jego obecność.”– Walkirie“Fiołkami ci drogę uścielę, Że nie dotknie się stopa twa ziemi, I powiodę cię, biały aniele, I powiodę szlakami jasnemi… – Zdzisław Dębicki“Myślę, że każdy człowiek ma w sobie i diabła, i anioła.”– Krzysztof Globisz“Wiarę mi daj, siłę mi daj, Aniele, usłysz, wołam ja… – Doda“Jestem przekonany ze anioły nie pogardzają ludźmi w tym stopniu, co ludzie sami sobą.”– Monteskiusz“Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy? Jaki anioł, odwieczne pragnienie mej duszy, Jednym swoim spojrzeniem szatany rozprószy? Ach! któż mię oswobodzi od złych potęg nocy?”– Wincenty Korab–Brzozowski“To, co jest imponujące tu na ziemi… ma zawsze w sobie coś z upadłego anioła, który jest piękny, ale niespokojny, wielki w zamiarach i wysiłkach, lecz bez sukcesów, dumny i samotny.”– Otto von Bismarck“Kiedy anioł jedzie motocyklem, to w przyczepie siedzi diabeł.”– Jan Czarny“Anioł zamieszkujący wnętrze człowieka nigdy nie zdoła całkowicie pokonać demona, z którym dzieli ludzką duszę, a dzieje się tak nawet w społeczeństwach rozwiniętych, przekonanych, że zdołały się odeń uwolnić.”– Mario Vargas Llosa“Wszak aniołowie jaśnieć nie przestają, Choć najjaśniejszy z nich upadł.”– Makbet“Anioły. Jeśli jest się bardzo cicho, słychać, jak chichoczą.”– Anne Fortier“Zwykli ludzie mogą stawać się dla innych aniołami dzięki swej dobroci, współczuciu i odwadze.”– Theresa Cheung“To cud! Bóg odesłał swojego anioła na ziemię!”– Anna German“Czy kiedyś będę mógł być takim jak on i patrzeć prosto w śmierć? Czy kiedyś będę mógł być białym aniołem i godzić noce z dniem?”– Myslovitz“Pomimo niesprawiedliwości, mimo że przytrafiają nam się rzeczy, które nigdy nie powinny nas spotkać, mimo że nie potrafimy zmienić tego, co złe w ludziach i na świecie, miłość jest tak silna, że pozwala nam dorosnąć. Dzięki niej możemy zrozumieć gwiazdy, anioły i cuda.”– Walkirie“Choć kobiety są aniołami, małżeństwo jest piekłem.”– George Byron“Kobieta z anioła czarta zrobić zdoła.”– Józef Bułatowicz“Ja oczywiście nie mam zamiaru udawać blondynki pięknej jak stado aniołów. Szczególnie, że ja zupełnie inny kolor włosów w ogóle… – Stanisław Tym“Aniołom jest łatwo być aniołami; nie jedzą i są bezpłciowi.”– Gabriel Laub“Nie taki anioł słaby, jak go malują.”– Jan Twardowski“Jak anioła głos, Usłyszałem ją. Powiedziała patrz… Tak, to On.”– Feel“Anioły nie umierają. Anioły rozpraszają się w Mroku.”– Dorota Terakowska“Nawet anioły załkają, gdy ujrzą, co ci zrobiłam.”– Cherie Priest“Aniołowie spadają z bardzo wysoka, kiedy przyjdzie upadek.”– Robert Silverberg“Nie każdy Michał jest aniołem.”– Aleksander Kumor“Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu i miłość zna za łatwą skoro nie ma ciała.”– Jan Twardowski“Anioły najlepiej znają drogę. Nie ma sensu szukać pomocy u przywódców religijnych.”– Walkirie“Była mi aniołem, tłem dnia i mgłą snów. Była mi uśmiechem… Wszystkim tym, co chciałem mieć.”– Universe“Anioły są anielskie, opiekuńcze, ciche i nieziemskieSą zwiewne, piękne, łagodne, mocne i potężneSą posłańcami od Boga, dróg ludzkich stróżami,Obrońcami, co walczą zawsze ze złymi mocami(…).”– Maria Przybylska“Każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką.”– Bolesław Prus“W pewnych chwilach podświadomie odczuwamy obecność aniołów.”– Walkirie“Człowiek nie ustępowałby aniołom i nie podlegałby wcale śmierci, gdyby nie słabość wątłej jego woli.”– Edgar Allan Poe“Ręce masz z tyłu, stoisz na krawędzi, Ręce masz z tyłu, skrzydła anioła śmierci.”– Pih“Być może aniołom nie grozi potępienie, ale istoty ludzkie nie mają tego szczęścia i zawsze znajdują się blisko piekła.”– Stephen King“Aniołowie szatana, którzy swoimi skrzydłami podtrzymujecie w powietrzu tego człowieka, ja nakazuję wam w imię Jezusa Chrystusa podporządkować się Prawu i zostawić tego człowieka jego losowi, tak jak zostało napisane.”– Jakub de Voragine“U boku każdej duszy stoi anioł.”– Ellen G. White“Jestem śmiercią lub życiem. Jestem ocaleniem lub zniszczeniem. Aniołem lub demonem.”– Bree Despain“Istnieje stosowny precedens. Enoch został zabrany do Nieba i stał się aniołem. Podobnie jak Eliasz. Jan Chrzciciel był w rzeczywistości aniołem.”– Robert Silverberg“O Aniele dobroci, znasz nienawiść strutą? Pięść zaciśniętą w cieniu, łzę z żółci zaprawą, Gdy zemsta gra pobudkę swą piekielną nutą I nad umysłem całym zwierzchnie bierze prawo?”– Charles Baudelaire“Nosimy w sobie pierwiastki natury diabłów i aniołów. Nie zapominajmy, że diabły to upadłe anioły. Każdy z nas może być aniołem, ale jeżeli podejmie swoim życiu złą decyzję, może okazać się diabłem.”– Adam Daniel Rotfeld“Aniołem człowieka jest czas.”– Friedrich Schiller“Więc gdy uznamy, że to już kochany mój bądź blisko mnie jak anioł stróż jak anioł stróż przy mnie stój.”– Jan Wołek“Masz głos anioła, ale to jest niezdolny anioł.”– Kuba Wojewódzki“Dzień dobry, mój aniele. Powitam cię na czarno biało. Czego chcesz więcej? Dzień jest za krótki, a noc należy do nas.”– Myslovitz“Anioł jest przyjacielem Boga, lecz kapłan Go zastępuje.”– Jan Maria Vianney Tagi: ⭐ cytaty o aniołach i przyjaźni, krótkie cytaty o aniołach, anioły cytaty myśli, anioły cytaty sentencje, anioły cytaty aforyzmy, Anioł i diabeł cytaty, zzlote mysli o aniołachO mnie Jestem doświadczoną kobietą, wróżką i numerologiem. Moja sprawność w interpretacji rozkładów kart tarota i uzupełnianie jej numerologią zadziwia często nawet mnie, stąd pewnie tak spore zainteresowanie moimi wróżbami. Oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej, wykazuję się również szczerością w moich wróżbach, dlatego masz pewność, że powiem Ci zawsze to co pokazały mi karty a nie to,co chcesz usłyszeć Zawsze stawiam na szczerość i prawdę rozkładając karty, ponieważ to zawsze popłaca. Więcej o mnie przeczytacie Państwo tutaj: o mnie W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@ Lub za pomocą formularza kontaktowego na stronie zamów wróżbę. Pozdrawiam serdecznie.
Do poczytania: Prosperita Myślenie kwantowe Inspiracje Prosperity Boskie Portfolio Warsztaty Uzdrawianie Psychosomatyka Wybaczanie Wewnętrzne dziecko Miłość bezwarunkowa Kodowanie Metoda Evelyn Monahan Afirmacja Mapa Marzeń Felinoterapia Żywioły Aura Soma Aromaterapia Związki Harmonia serca Emocje NAO Czakry Numerologia Astrologia Astrologia Wedyjska Sny Anioły Życie z Aniołami Doświadczanie Przesłania Hierarchie Regent Słoneczny Archanioły Archaii Elohim Barwne promienie Jakości Modlitwy Afirmacje Karty Aniołów Arkana Królestwa Opowieści Wiersze Książki Talie Reiki Kroniki Akaszy Medytacja Przebudzenie Artykuły Publikacje Lektury Linki Te opowieści wędrują sobie w internecie. Nierzadko nie mają nawet podpisu autora. Dziękuję moim przyjaciółkom za nadsyłanie mi pięknych anielskich historii. Zamieszczam je tutaj ku pokrzepieniu serc... Opowieść pierwsza "Dreeeeam, dream, dream, dream". Muzyka brzmiała z daleka jak małe srebrne dzwoneczki. Ogromne białe płatki śniegu tańczyły w powietrzu - wirując z wdziękiem jak baletnice z najlepszego musicalu. Zatrzymując się na moment w świetle ulicznych lamp jak modelki w świetle fleszy fotografów, całując nosy i policzki przechodniów, zmęczone, miękko opadały w dół. Ciepłe światła dekoracji Bożonarodzeniowych migotały w wystawach sklepowych. Stare miasto wyglądało jak kartonowy teatr! Och, jak cudownie, wdychałam całą sobą tę unikatową atmosferę świąt. Wieczorem przed snem pomyślałam, że jednak cieszę się, że biuro, w którym pracuję, przeniesiono w okolice Starego Miasta. Przypomniało mi się, że marzyłam kiedyś o tym, żeby pracować na Starym Mieście, otoczona starymi murami, pomiędzy kościołami, które przeżyły już tak wiele. Takie małe, dziecinne, zapomniane, marzenie. O którym oczywiście zapomniałam i nie szukałam pracy szczególnie w tym miejscu. A teraz zdumienie. Pan Bóg pamiętał o takim małym marzeniu? Zdumienie, że jednak to prawda: my śpimy, a w trakcie naszego snu, Pan Bóg spełnia nasze marzenia. Nawet te najmniejsze. Kimże jestem, że o nich pamięta? Myślałam o tym, kładąc się spać.... Nagle poczułam, że ktoś mnie budzi. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Anioła siedzącego obok mnie. - Przyszedłem aby odpowiedzieć na twoje pytania - powiedział. Wziął mnie za rękę i zaprowadził do okna: - Spójrz w górę. Spojrzałam... a w górze było czarne niebo pełne świetlistych gwiazd. - Widzisz gwiazdy? - kontynuował - to właśnie ludzkie marzenia i życzenia. Ludzie marzą, mają głowy pełne snów. Kładą się spać, a te marzenia są w nich, krążą nad ich głowami. A wtedy my, Anioły, w samym środku nocy przychodzimy do ludzi, aby zebrać te marzenia. I umieszczamy je na niebie!!. To jest cała tajemnica!! Zbieramy wszystkie marzenia, nawet te najmniejsze. Pan Bóg powtarza nam: "ludzkie marzenia to bardzo cenny wymiar ludzkiego życia. Dlatego uważajcie i bądźcie bardzo ostrożni. Nie pozwólcie, aby jakiekolwiek marzenie zostało upuszczone". Przerwał i spojrzał na mnie. Wpatrywałam się w niego, a on uśmiechnął się. - Ale. Musisz pamiętać. Jest jeden warunek. Jeden bardzo ważny warunek. Tylko jeśli ten warunek jest spełniony, jesteśmy w stanie zebrać marzenia. Jest to możliwe... Usiadł na parapecie i patrzył na mnie uważnie. -.... Jest to możliwe tylko wtedy, gdy marzenie zostało powierzone Panu Bogu. - Co to znaczy? - zdziwiłam się. - To jest proste. Wystarczy, że przed snem powiesz Panu, że oddajesz Jemu swoje marzenia i poprosisz, aby On się nimi zaopiekował. - To rzeczywiście proste! - znowu byłam zdziwiona, tym razem, że to takie proste. - Wydaje się to rzeczywiście proste - powiedział Anioł, ale wyglądał trochę smutno - Ale w praktyce... nie zawsze jest to takie łatwe. Są ludzie, którzy nie wierzą w Boga, nawet o Nim nie myślą, więc nie ma szans, aby oddali Bogu swoje marzenia. Inni znowu nie chcą oddać Panu Bogu swoich marzeń. Boją się, że je stracą na zawsze. Trzymają je w sobie i nie wiedzą, że przez to nie mogą być one spełnione. Inni znowu zupełnie przestali marzyć, gdy dorośli. I to wszystko jest dla nas, Aniołów, bardzo smutne. Westchnął. Chciałam go objąć i pocieszyć, ale bałam się ruszyć, żeby nie zniknął. Na szczęście za moment znowu się uśmiechał. - Jednak mamy również powody do radości. Wiele, wiele ludzi marzy i powierza Bogu swoje marzenia. A my zbieramy te powierzone Bogu marzenia i wieszamy na nieboskłonie. I w tym momencie marzenia staja się częścią świata - od tej pory nigdy już nie zgina. A Pan Bóg... On nigdy nie zapomina o waszych marzeniach i wie dokładnie, które gwiazdy są czyje. Uwielbia przechadzać się po niebie pomiędzy nimi. Ogląda je i cieszy się każdą gwiazdą, nawet jeśli jest bardzo mała i niezdarna, i świeci bardzo niepewnie. Cieszy się, bo każda gwiazda jest wyrazem zaufania człowieka do Boga. - No, dobrze - przerwałam - ale czy Pan Bóg spełni każde marzenie? Znam ludzi, którzy marzyli i ich marzenia nie spełniły się. No tak, mówiłeś, że mogły być marzenia nie powierzone Bogu. Ale jeśli są powierzone, czy zawsze są spełniane? - Masz rację. Ludzie mają też czasem marzenia, które nie zawsze są dobre dla nich. Oni sami nie zawsze to wiedzą, bo tylko Bóg jest Tym, Który Wie Wszystko. Ale ludzie, którzy ufają Bogu, wiedzą też, że On zweryfikuje ich marzenia, używając swojej Mądrości, Dobroci i Miłości. I to On decyduje, które marzenia mają zostać na zawsze na niebie - i świecić Blaskiem Gwiazd Zaufania (a cieszy się nimi, jak wszystkimi innymi), a które mają zostać spełnione i kiedy jest Czas ich spełnienia. Które gwiazdy mają zostać połączone, a które rozdzielone. Które muszą być ociosane, które muszą nauczyć się większej pokory, a którym trzeba dodać odwagi. Tutaj my Anioły mamy dużo pracy. To nasza rola przekonać Nieśmiałego Marzyciela, że bez jego działania, Bóg sam nie może wiele zdziałać. Bóg z każdego snu wyciąga tę dobrą cząstkę, łączy ją z inną i w tym sensie każde marzenie, nawet jeśli jest bardzo niedobre w filozofii Bożej, zostaje przemienione w Dobro w momencie, gdy zostanie powierzone Panu Bogu. Rozumiesz więc, co znaczy, że możesz spać, a marzenia się spełniają? Tylko trzeba je mieć. I mieć je w Panu. Każdy może ich mieć tyle, ile tylko zapragnie. Pan Bóg raczej smuci się ich brakiem, niż nadmiarem. I wiesz co, powiem tylko tobie, że twój zbiór gwiazd jest ostatnio bardzo mały. Pan Bóg nie za bardzo ma z czego wybierać. Czy coś się stało? Ach, muszę lecieć. - zerwał się nagle, nie czekając na moją odpowiedź. - Wiesz, za parę dni obchodzimy Urodziny Naszego Pana i z tej okazji przygotowujemy Program Niespodzianek dla Ziemi i na nasze przyjęcie w niebie. Mamy skrzydła pełne roboty!! Pomyśl o tym co powiedziałem, a ja wrócę pewnej nocy, by odpowiedzieć na twoje dalsze pytania. Wstał i ....zniknął. Po minucie zobaczyłam go za oknem, wiszącego w powietrzu. Zapukał w okno i powiedział (nie wiem, jak to się stało, że słyszałam jego łagodny cichy głos, ale słyszałam). - Zapomniałem powiedzieć!. To okres Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Bardzo ważny czas dla ludzi, w którym to czasie pojawia się szczególnie dużo marzeń i życzeń. Pamiętaj! Gdy w czasie świąt będziecie składać sobie nawzajem życzenia, wieszajcie te marzenia od razu na niebie! To bardzo pomoże nam w pracy! Pomachał mi i odleciał. A mi nasunęło się jeszcze jedno pytanie.... a może niedowierzanie.... Czy my, dorośli, mamy rzeczywiście tak beztrosko marzyć jak dzieci? Ale jego już nie było, aby odpowiedzieć na moje pytanie. Zostałam tak z oczami utkwionymi w niebo, myśląc o gwiazdozbiorze własnych marzeń. Po długiej chwili.... położyłam się dalej spać. Postanowiłam mieć wiele marzeń i ogarnęło mnie silne nieodparte przeczucie, że coś pozytywnego wydarzy się wkrótce. (Dorota Ang) Opowieść druga Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość. Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę. Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili. Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu - miłość poprosiła o pomoc. Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała: - Bogactwo, czy możesz mnie uratować ? Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności. Nie ma tam już miejsca dla ciebie. - Odpowiedziało Bogactwo. Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem. - Dumo, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość. Niestety nie mogę cię wziąć! Na moim statku wszystko jest uporządkowane, a ty mogłabyś mi to popsuć... - odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle. Na zbutwiałej łódce podpłynął Smutek. - Smutku, zabierz mnie ze sobą ! - poprosiła Miłość, Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam. - Odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal. Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony, że nie usłyszał nawet wołania o pomoc. Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu... Nagle Miłość usłyszała: - Chodź! Zabiorę cię ze sobą ! - powiedział nieznajomy starzec. Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia, że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca. Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec. Zwróciła się o poradę do Wiedzy. - Powiedz mi proszę, kto mnie uratował ? - To był Czas. - Odpowiedziała Wiedza. - Czas ? - zdziwiła się Miłość. - Dlaczego Czas mi pomógł ? - Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość. - Odrzekła Wiedza. Opowieść trzecia Któregoś ranka, a było to nie tak dawno temu, pewien rolnik stanął przed klasztorną bramą i energicznie zastukał. Kiedy brat furtian otworzył ciężkie dębowe drzwi, chłop z uśmiechem pokazał mu kiść dorodnych winogron. - Bracie furtianie, czy wiesz komu chcę podarować tę kiść winogron, najpiękniejszą z całej mojej winnicy? - zapytał. - Na pewno opatowi lub któremuś z ojców zakonnych. - Nie. Tobie! - Mnie? Furtian aż się zarumienił z radości. - Naprawdę chcesz mi ją dać? - Tak, ponieważ zawsze byłeś dla mnie dobry, uprzejmy i pomagałeś mi, kiedy cię o to prosiłem. Chciałbym, żeby ta kiść winogron sprawiła ci trochę radości. Niekłamane szczęście, bijące z oblicza furtiana, sprawiło przyjemność także rolnikowi. Brat furtian ostrożnie wziął winogrona i podziwiał je przez cały ranek. Rzeczywiście, była to cudowna, wspaniała kiść. W pewnej chwili przyszedł mu do głowy pomysł: - A może by tak zanieść te winogrona opatowi, aby i jemu dać trochę radości? Wziął kiść i zaniósł ją opatowi. Opat był uszczęśliwiony. Ale przypomniał sobie, że w klasztorze jest stary, chory zakonnik i pomyślał: - Zaniosę mu te winogrona, może poczuje się trochę lepiej. Tak kiść winogron znowu odbyła małą wędrówkę. Jednak nie pozostała długo w celi chorego brata, który posłał ją bratu kucharzowi pocącemu się cały dzień przy garnkach. Ten zaś podarował winogrona bratu zakrystianowi (aby i jemu sprawić trochę radości), który z kolei zaniósł je najmłodszemu bratu w klasztorze, a ten ofiarował je komuś innemu, a ten inny jeszcze komuś innemu. Wreszcie wędrując od zakonnika do zakonnika, kiść winogron powróciła do furtiana (aby dać mu trochę radości) Tak zamknął się ten krąg. Krąg radości. Nie czekaj, aż rozpocznie kto inny. To do ciebie dzisiaj należy zainicjowanie kręgu radości. Często wystarczy mała, malutka iskierka, by wysadzić w powietrze ogromny ciężar. Wystarczy iskierka dobroci, a świat zacznie się zmieniać. Miłość to jedyny skarb, który rozmnaża się poprzez dzielenie: to jedyny dar rosnący tym bardziej, im więcej się z niego czerpie. To jedyne przedsięwzięcie, w którym tym więcej się zarabia, im więcej się wydaje; podaruj ją, rzuć daleko od siebie, rozprosz ją na cztery wiatry, opróżnij z niej kieszenie, wysyp ją z koszyka, a nazajutrz będziesz miał jej więcej niż dotychczas. (Bruno Ferrero, Opowiadania dla Ducha) Opowieść czwarta Pewna kobieta podlewała rośliny w swoim ogrodzie, kiedy zobaczyła trzech staruszków, z wypisanymi na twarzy latami doświadczeń, którzy stali naprzeciw jej ogrodu. Ona nie znała ich, więc powiedziała: - Nie wydaje mi się, abym was znała, ale musicie być głodni. Wejdźcie, proszę, do domu i zjedzcie coś. Oni odpowiedzieli: - Nie ma w domu męża? Nie, odpoczywa, nie ma go w domu. W takim razie nie możemy wejść - odpowiedzieli. Przed zmierzchem, kiedy mąż wrócił do domu, kobieta powiedziała mu, co się zdarzyło. - A więc, skoro wróciłem, poproś ich teraz, aby weszli. Kobieta wyszła, aby zaprosić trzech mężczyzn do domu. - Nie możemy wejść wszyscy do domu – wyjaśnili staruszkowie. - Dlaczego? – chciała wiedzieć kobieta. Jeden z mężczyzn wskazał na pierwszego ze swoich przyjaciół i wyjaśnił: - On ma na imię Dostatek. Następnie wskazał drugiego - On ma na imię Sukces, a ja mam na imię Miłość. Teraz wróć i zdecyduj razem z Twoim mężem, którego z nas zaprosicie do waszego domu. Kobieta weszła do domu i opowiedziała swojemu mężowi wszystko, co powiedzieli jej trzej mężczyźni. Ten się ucieszył : - Jak pięknie! Zaprośmy Dostatek. Na to jego żona: - A nie moglibyśmy zaprosić Sukcesu? Ich córka słuchała tej rozmowy i weszła im w słowo: - Nie byłoby lepiej, gdybyśmy pozwolili wejść Miłości? W ten sposób nasza rodzina byłaby pełna miłości. - Posłuchajmy rady naszej córki - powiedział mąż do żony. - Pójdź i zaproś Miłość, niech będzie naszym gościem. Żona wyszła i spytała: - Który z was to Miłość? Niech wejdzie, proszę, i będzie naszym gościem. Miłość usiadła na wózku i ruszyła w kierunku domu. Także dwaj pozostali podnieśli się i ruszyli za nią. Trochę zdziwiona kobieta pyta Dostatek i Sukces: - Zaprosiłam tylko Miłość, dlaczego idziecie także wy? Oni odpowiedzieli razem: - Jeżeli zaprosiłabyś Dostatek lub Sukces, pozostali dwaj zostaliby na zewnątrz, ale zaprosiłaś Miłość, a tam gdzie idzie ona, idziemy i my. Tam, gdzie jest Miłość, jest też Dostatek i Sukces. Opowieść piąta Kiedy Bóg miał stwarzać człowieka - zapytał o radę aniołów. Wtedy po raz pierwszy wśród aniołów powstał rozłam. Większość była przeciwna temu pomysłowi. Najbardziej radykalnie przeciwko temu pomysłowi protestował Anioł Pokoju oraz Anioł Prawdy. Bóg zapytał o zdanie Anioła Życzliwości, który niewiele mówił, ale jak zwykle siedział uśmiechnięty. Panie - odpowiedział zapytany Anioł Życzliwości, - wszystkie anioły maja rację. Ale rozważają to tylko ze swojego punktu widzenia. Moim zdaniem człowiek, jaki by nie był, ma szanse wypełnić w świecie wiele dzieł miłości. Dlatego warto dać mu tę szansę. (Opowieść talmudystów) Opowieść szósta U fryzjera Pewien mężczyzna poszedł, jak co miesiąc, do fryzjera. Zaczęli rozmawiać o różnych sprawach. Ni z tego ni z owego, wywiązała się rozmowa o Bogu. Fryzjer powiedział: - Wie Pan, ja nie wierzę, że Bóg istnieje. - Dlaczego Pan tak uważa? – zapytał klient. - Cóż, to bardzo proste. Wystarczy tylko wyjść na ulicę, żeby się przekonać, że Bóg nie istnieje. Gdyby Bóg istniał, myśli Pan, że istniałoby tyle osób chorych? Istniałyby opuszczone dzieci? Gdyby istniał Bóg, nie byłoby bólu, cierpienia... Po prostu nie mogę sobie wyobrazić Boga, który na to wszystko pozwala. Klient pomyślał chwilę, chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował. Nie chciał wywoływać niepotrzebnej dyskusji. Gdy fryzjer skończył, klient zapłacił i wyszedł. I w tym momencie zobaczył na ulicy człowieka, z długą, zaniedbaną brodą i włosami. Wyglądało na to, że już od dłuższego czasu jego włosy i broda nie widziały fryzjera. Był zaniedbany i brudny. Wtedy klient wrócił i powiedział: - Wie Pan co? Fryzjerzy nie istnieją! - Bardzo śmieszne! Jak to nie istnieją? – zapytał fryzjer. – Ja jestem jednym z nich! - Nie! – odparł klient. – Fryzjerzy nie istnieją, bo gdyby istnieli, nie byłoby ludzi z długimi włosami i brodą, jak ten człowiek na ulicy. - A, nie, fryzjerzy istnieją, to tylko ludzie nas nie poszukują, z własnej woli. - No właśnie – powiedział klient. - Dokładnie tak. Bóg istnieje, to tylko ludzie go nie szukają, i robią to z własnej woli, dlatego jest tyle cierpienia i bólu na świecie. Opowieść siódma Dobry Bóg zdecydował, że stworzy... MATKĘ. Męczył się z tym już od sześciu dni, kiedy pojawił się przed Nim Anioł i zapytał:- To na nią tracisz tak dużo czasu, tak?Bóg rzekł:- Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie? Posłuchaj ona musi nadawać się do mycia i prania, lecz nie może być z plastiku... powinna składać się ze stu osiemdziesięciu części, z których każda musi być wymienialna... żywić się kawą i resztkami jedzenia z poprzedniego dnia ... umieć pocałować w taki sposób, by wyleczyć wszystko - od bolącej skaleczonej nogi aż po złamane serce ... no i musi mieć do pracy sześć par z niedowierzeniem potrząsnął głową:- Sześć par?- Tak! Ale cała trudność nie polega na rękach - rzekł dobry Bóg. - Najbardziej skomplikowane są trzy pary oczu, które musi posiadać Tak dużo?Bóg przytaknął:- Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi, zamiast pytać: "Dzieci, co tam wyprawiacie?". Druga para musi być umieszczona z tyłu głowy, aby mogła widzieć to, czego nie powinna oglądać, ale o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para, żeby po kryjomu przesłać spojrzenie synowi, który wpadł w tarapaty: "Rozumiem to i kocham Cię".-Panie - rzekł Anioł, kładąc Bogu rękę na ramieniu- połóż się spać. Jutro też jest dzień...- Nie mogę - odparł Bóg - a zresztą już prawie skończyłem. Udało mi się osiągnąć to, że sama zdrowieje, jeśli jest chora, że potrafi przygotować sobotnio-niedzielny obiad na sześć osób z pół kilograma mielonego mięsa oraz jest w stanie utrzymać pod prysznicem dziewięcioletniego powoli obszedł ze wszystkich stron model matki, przyglądając mu się uważnie, a potem westchnął:- Jest zbyt Ale za to jaka odporna! - rzekł z zapałem Zupełnie nie masz pojęcia o tym, co potrafi osiągnąć lub wytrzymać taka jedna Czy umie myśleć?- Nie tylko. Potrafi także zrobić najlepszy użytek z szarych komórek oraz dochodzić do pokiwał głową, podszedł do modelu matki i przesunął palcem po jego A do czego to służy?- Wyraża radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i Jesteś genialny! - zawołał Prawdę mówiąc, to nie ja umieściłem tutaj tę łzę - melancholijnie westchnął Bóg (Erma Bombeck) Opowieść ósma LAZUROWA GROTA Był człowiekiem biednym i prostym. Wieczorem po dniu ciężkiej pracy, wracał do domu zmęczony i w złym humorze. Patrzył z zazdrością na ludzi, jadących samochodami i na siedzących przy stolikach w kawiarniach. - Ci to mają dobrze - zrzędził, stojąc w tramwaju w okropnym tłoku. - Nie wiedzą, co to znaczy zamartwiać się... Mają tylko róże i kwiaty. Gdyby musieli nieść mój krzyż! Bóg z wielką cierpliwością wysłuchiwał narzekań mężczyzny. Pewnego dnia czekał na niego u drzwi domu. - Ach to Ty, Boże - powiedział człowiek, gdy Go zobaczył. - Nie staraj się mnie udobruchać. Wiesz dobrze, jak ciężki krzyż złożyłeś na moje ramiona. Człowiek był jeszcze bardziej zagniewany niż zazwyczaj. Bóg uśmiechnął się do niego dobrotliwie. - Chodź ze Mną. Umożliwię ci dokonanie innego wyboru - powiedział. Człowiek znalazł się nagle w ogromnej lazurowej grocie. Pełno było w niej krzyży: małych, dużych, wysadzanych drogimi kamieniami, gładkich, pokrzywionych. - To są ludzkie krzyże - powiedział Bóg. - Wybierz sobie jaki chcesz. Człowiek rzucił swój własny krzyż w kąt i zacierając ręce zaczął wybierać. Spróbował wziąć krzyż leciutki, był on jednak długi i niewygodny. Założył sobie na szyję krzyż biskupi, ale był on niewiarygodnie ciężki z powodu odpowiedzialności i poświęcenia. Inny, gładki i pozornie ładny, gdy tylko znalazł się na ramionach mężczyzny, zaczął go kłuć, jakby pełen był gwoździ. Złapał jakiś błyszczący srebrny krzyż, ale poczuł, że ogarnia go straszne osamotnienie i opuszczenie. Odłożył go więc natychmiast. Próbował wiele razy, ale każdy krzyż stwarzał jakąś niedogodność. Wreszcie w ciemnym kącie znalazł mały krzyż, trochę już zniszczony używaniem. Nie był ani zbyt ciężki ani zbyt niewygodny. Wydawał się zrobiony specjalnie dla niego. Człowiek wziął go na ramiona z tryumfalną miną. - Wezmę ten! - zawołał i wyszedł z groty. Bóg spojrzał na niego z czułością. W tym momencie człowiek zdał sobie sprawę, że wziął właśnie swój stary krzyż ten, który wyrzucił, wchodząc do groty. (z Bruno Ferrero, Opowiadania dla Ducha) Opowieść dziewiąta Szczęśliwy związek Świętowali 50-lecie małżeństwa. Byli szczęśliwi, otoczeni dziećmi i zadał mężowi pytanie, jaka jest recepta na tak trwałe małżeństwo. Starszy pan przymknął na chwilę powieki, a następnie, jakby wyławiając z pamięci dalekie wspomnienia, zaczął opowiadać:- Łucja, moja żona, była jedyną dziewczyną, z którą kiedykolwiek się umówiłem. Dorastałem w sierocińcu i od początku ciężko pracowałem, aby mieć choć to niewiele, co posiadałem. Nie miałem nigdy czasu, aby się umawiać z dziewczynami, dopóki Łucja mnie nie zdobyła. Zanim jeszcze zdałem sobie sprawę z tego, co się dzieje, poprosiłem ją, aby została moją byliśmy bardzo młodzi. W dniu ślubu, po ceremonii kościelnej, ojciec Łucji wziął mnie na bok i włożył mi do ręki pakuneczek. Powiedział: "Dzięki temu prezentowi twoje małżeństwo będzie szczęśliwe i nic więcej nie będzie do tego potrzebne."Byłem podekscytowany i szarpałem się z papierem i tasiemką, nim udało mi się rozerwać paczuszkę. W pudełeczku znajdował się duży, złoty zegarek. Wyjąłem go ostrożnie. Gdy go oglądałem z bliska, zauważyłem tekst, wygrawerowany na tarczy. Była to bardzo mądra wskazówka i widziałem ją, ilekroć sprawdzałem, która pan uśmiechnął się i pokazał swój stary zegarek. Znajdowały się tam na tarczy zamazane już nieco, ale dające się przeczytać słowa skrywały w sobie tajemnicę szczęśliwego małżeństwa. Brzmiały następująco: "Powiedz coś miłego Łucji".(zaczerpnięte z "Życie jest wszystkim, co posiadamy", Bruno Ferrero)
Ministerstwo Edukacji Narodowej
my aniołki tutaj w niebie