Polki, które robią karierę za oceanem. Możemy być z nich dumni. Kobiety ciągle udowadniają, że ciężka praca i determinacja prowadzą na szczyt. Zwłaszcza gdy wychodzi się ze strefy Za ich wygodę i swobodę w poruszaniu się. Zielarka w fałdach spódnicy ukryje swoje magiczne zawiniątka, a wiedźma wygodnie wskoczy na miotłę. Elfki lubują się w kusych spódniczkach, w których mogą wygodnie skakać po drzewach, a skrzatki wolą raczej dłuższe spódnice, w których nie zmarzną w chłodniejsze poranki w lesie. Czy sukces nosi rozmiar "S"? Patrząc na znane Polki, można odnieść wrażenie, że faktycznie "coś" jest na rzeczy. Kobiety w kusych spódniczkach piszczą pod maleńkimi scenami, inne razem z mężczyznami rozkręcają swoją muzyczną karierę przy bębnach, gitarze lub mikrofonie. Wszystkich łączy jedno: whisky. Najsłynniejsze honky-tonki na świecie czekają na spragnionych zabawy w Nashville, Mieście Muzyki (i Jacka Danielsa). Od tego jesteśmy - nasza sympatyczna przewodniczka zabierze Was do starannie wybranych klimatycznych lokali, pokaże gdzie obsługują sexy kelnerki w kusych spódniczkach, gdzie zapalić dobrą sziszę pokaże wam najciekawsze miejsca w mieście, a nawet wynegocjuje z klubem rabat za wstęp. Takie brykanie w kusych spódniczkach jest takie niedzisiejsze i tak bardzo uprzedmiotawiające kobiety. "Mamy tyle wspaniałych rzeczy, które można robić podczas przerw. Carey Mulligan: Jak to się stało, że uznajemy za zabawne sceny, w których pijana dziewczyna zostaje oddana na pastwę jakiemuś facetowi? . Capricorn pisze:DAKa pisze:Te mlodsze edukatorki naturalnie. ....i pewnie wyłącznie w kusych spódniczkach...Mięso sroki podobnie jak wrony niezdatne na pokarm Zastanawiam się dlaczego. Czy faktycznie z powodu posożytów trudnych do likwidacji, czy też z innego powodu, bo choć dziecięciem małoletnim będąc mięsa sroczego kosztowałem, to nie wydaje mi się, by przykre w smaku było. Oczywiście sroki również małoletnie jeszcze były O spodniczkach dla pracownikow LP zajmujacych sie edukacja spoleczenstwa w dziedzinie TZW bedzie innym razem. Obiecujem... Sroki/wrony maja tyle samo pasozytow co inny drob latajacy dziki i ekologiczne hodowany domowy. Czyli duzo. Sroczyzna czy wronizna jest w smaku taka jaka jest ( chyba ze przyrzadzana na ognisku przez same dzieci - wtedy smakuje wlasciwie ch...wo. Ale da siem zjesc - naprawde. Choc wie wiem czy da sie wychwycic wtedy roznica miedzy sroka mloda i stara).Pamiętam, że któraś nauczycielka nam opowiadała, że w nie tak całkiem odległych czasach, służba żądała zapisu w kontrakcje, że śledzie nie będą mogły być posiłkiem częściej niż raz w tygodniu. Przecież nie tak dawno też mawiano "Jedzcie dorsze g... gorsze". Czy aby na pewno dorsz jest tak podłą rybą? Obawiam się, że w tym wypadku pośledniość wynika z tego, że szlachcie nie wypadało jako tym małpom łazić po drzewach i to dlatego wartościowano je niżej To jest "kulturowe" - pani nauczycielka opowiadala legendy o tych sledziach, gdzie indziej przyjmuja one (te sledzie) postac lososi i jesiotrow i innych delicyji. Narodziny tych legend mialy miejsce w XIX wieku - wg motta "dawniej wszystko bylo ladniejsze, mlodsze, bylo tego wiecej i w ogole) ...Dorsz nie jest i nie byl "poslednia ryba" tylko byl stosunkowo tani i bylo go sporo - w porownaniu do innych. Kogo stac bylo na wegorza , pletwy z rekina ten traktowal te dorsze jak cos, od czego tylko g....no gorsze. Tak samo z Taczanowskim ktory pisze : młode szczególnie chciwie są przez pospólstwo poszukiwane wpierdalajac i uwazajac za szczyt kulinarnych doznan konsumpcje strzelonego wiosna cietrzewia, ktorego po smaku nawet najwieksi koneserzy nie potrafia odroznic od smierdzacej zywica, upieczonej na "medium" starej opony (albo gumowca). Ale w jego czasach gumowce byly chyba malo popularne. ( strzelne/zlapane jesienia te ptaszki sa zupelnie zjadliwe...naprawde.... ) "smak" odgrywal wlasciwie podrzedna role. Choc w przypadku kuropatw np. - owszem. Do momentu wynalezienia kapiszonowek ptaszkom ze strony szczelcow wlasciwie niewiele zagrazalo. Jakas siateczka, wedki na ptaszki tez byly popularne (plynna granica miedzy PZW i PZL dzisiejszymi ). Kuropatwy chroniono w duzych majatkach w ten sposob ze pozna jesienia odlawiano siateczkami cale stada ( a na przelomie trojpolowki i jednopolowki musial byc ich zajebiscie duzo - na co wplyw mialy tez kulinarne upodobania zwiazane z mlodymi gatunkow spiewajacych - czyli krukowatych w tym przypadku ). Potem kuropatewki wedrowaly do szop i stodol, stamtad mlodsze (zielononozki ) do garow a dorosle ptaki wypuszczano wiosna na wolnosc. ( z zapiskow wynika, ze upadki mialy stosunkowo niewielki udzial wsrod ptakow przetrzymywanych w odpowiednich warunkach) . W ten sposob minimalizowano naturalna smiertelnosc zimowa, bylo co do gara , smakowo tez ok....

znane polki w kusych spódniczkach